Fot.Facebook.com/events.kremlin.ru

Jak pisze londyńska gazeta biznesowa „City A,M.” – prezydent Rosji Władimir Putin może niedługo stanąć w obliczu zamachu stanu. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia nie jest skutkiem niezadowolenia społeczeństwa – które nie może lub nie chce wywierać wpływu na władzę – ale środowiska służb specjalnych. Wielu byłym generałom, agentom KGB, FSB i FSO nie podoba się brak postępów Putina na Ukrainie, pisze gazeta.

„Według różnych analityków i lokalnych mediów, szef byłego pracodawcy Putina – rosyjskej służby bezpieczeństwa FSB – jest tak sfrustrowany brakiem postępów wojskowych na Ukrainie, że skontaktował się z wieloma generałami i byłymi urzędnikami wojskowymi” – czytamy na łamach „City A.M.”.

Na usunięcie Putina ma w szczególności naciskać grupa tzw. „Siłowików” – byłych funkcjonariuszy FSB, którzy są aktywni w rosyjskiej polityce. „Siłowiki” mają być rzekomo wspierani przez byłych, wypływowych funkcjonariuszy KGB, GRU i FSO oraz innych jednostek wywiadowczych.

Według gazety, już nawet rosyjscy analitycy przewidują rychły upadek Putina.

Jednym z dowodów na to, iż prezydent Federacji Rosyjskiej obawia się takiego przebiegu wydarzeń, jest fakt, iż w ostatnim czasie nakazał wzmocnienie ochrony jego samego oraz budynku pałacu prezydenckiego.

„Czy to ma znaczenie? To ma ogromne znaczenie” – powiedział rosyjski ekspert ds. bezpieczeństwa Andriej Soldatow z The Center for European Policy Analysis.

„Prezydent Rosji od kilku tygodni szykuje się na zamach stanu, ponieważ spotkał się z ostrą krytyką jego „specjalnej operacji” na Ukrainie i dokonał czystki 150 swoich szpiegów z powodu ciągłych niepowodzeń” – wyjaśnił Soldatow.

Rosną napięcia pomiędzy Kremlem a FSB

Oczywistym jest, że stosunki pomiędzy FSB a Putinem pogorszyły się od początku wojny. W zeszłym miesiącu prezydent Rosji umieści w areszcie domowych dwóch wysokich funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

Andrej Soldatow, który prowadzi dobrze poinformowaną witrynę śledczą „Agentura”, poinformował, że Sergei Beseda, szef Piątej Służby – oddziału zagranicznego wywiadu FSB – i jego zastępca zostali zatrzymani i osadzeni w areszcie domowym.

„Obaj mężczyźni przez kilka lat odgrywali ważną rolę w operacjach wywiadowczych przeciwko Ukrainie i najprawdopodobniej odegrali ważną rolę w planowaniu inwazji” – powiedział jeden z zachodnich urzędników dla „Agentury”.

Co ciekawe, posunięcie to było odebrane jako wyraźny znak, że Putin obawia się bardzo dużej roli FSB w wojnie na Ukrainie, a tym samym obawia się, że rosyjskie służby będą działały na niekorzyść Putina – prawdopodobnie celowo zwiększając skalę porażek Rosji, które oczywiście będą odbierane, jako porażki samego Putina.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę