
Creative Commons Attribution 4.0
Środowiskiem prawniczym wstrząsnęło brutalne zatrzymanie 48-letniego, znanego warszawskiego adwokata, który usłyszał aż siedem zarzutów karnych i grozi mu osiem lat bezwzględnego więzienia.
REKLAMA
Szef MSWiA Marcin Kierwiński oraz Komenda Stołeczna Policji ujawnili, że ten prominentny prawnik, poprzez siłowe wejście antyterrorystów do jego mieszkania, został zdemaskowany jako autor perfidnej gry wymierzonej w organy publiczne. Mężczyzna, podszywając się pod inne osoby, wysyłał do kluczowych instytucji państwowych zawiadomienia o rzekomych przygotowaniach do zamachów, w których jako bezpośrednie ofiary wskazywał prezydenta kraju oraz ministra spraw zagranicznych.
Cały proceder służył bezwzględnemu niszczeniu ludzi, ponieważ do fałszywych doniesień prawnik dołączał nielegalnie zdobyte dokumenty, prawa jazdy, dowody osobiste i karty pobytu osób trzecich, aby skierować na te niewinne ofiary pełny aparat ścigania. Do jednego z listów mających obciążyć figurantów adwokat bezczelnie dołączył ostrą amunicję.
Arsenał w warszawskim mieszkaniu i pociski w samochodzie
Skala przestępczej działalności adwokata wykroczyła daleko poza internetowy trolling, co potwierdził makabryczny bilans policyjnego przeszukania. W lokalu podejrzanego zabezpieczono nie tylko laptopy, pendrive’y, karty pamięci czy telefony komórkowe, ale także podrabiane odznaki służb specjalnych oraz nielegalną broń.
REKLAMA
Kompromitujący finał akcji rozegrał się w trakcie rewizji luksusowego samochodu 48-latka, w którym policjanci ujawnili dodatkową amunicję oraz potężny arsenał w postaci 10 pocisków artyleryjskich, stanowiących bezpośrednie zagrożenie katastrofą.
Zatrzymanie mecenasa to kolejny element gigantycznego kryzysu bezpieczeństwa, ponieważ tylko między 10 a 15 maja służby ratunkowe zostały zmuszone do przeprowadzenia 12 drastycznych interwencji po fałszywych alarmach bombowych i zgłoszeniach o zagrożeniu życia.
