
Niemiecki portal donosi o „przedwczesnej nagonce” na uchodźców, muzułmanów i mieszkańców Bałkanów, którzy zostali przez tamtejszych internautów obwinieni za zbiorowy gwałt na 63-letniej kobiecie na przystanku autobusowym w Offenbach. Do zdarzenia doszło pod koniec lipca. Sprawcami okazali się Niemiec oraz dwaj Polacy. Wszyscy podejrzani to osoby bezdomne.
Kobieta została zaatakowana 31 lipca na przystanku autobusowym przy Markplatz w Offenbach nad Menem (Hesja). Policja początkowo otrzymała zgłoszenie dotyczące „czynności seksualnych” w miejscu publicznym, ale w czasie interwencji okazało się, że kobieta została zmuszona do współżycia. Poszkodowana trafiła do szpitala. Według serwisu op-online.de wszyscy trzej podejrzani byli pod wpływem alkoholu, nie mieli stałego miejsca zamieszkania i znali kobietę od niedawna.
Za zbiorowy gwałt niemieccy internauci niesłusznie obwinili muzułmanów i uchodźców. Niektórymi komentarzami zajmie się policja
Sprawa wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. Na Facebooku pojawiały się wpisy sugerujące, że sprawcami byli uchodźcy lub muzułmanie, a także zarzuty wobec władz o ukrywanie informacji o pochodzeniu sprawcy. Jak podkreśla niemiecki portal – żaden z zatrzymanych nie jest uchodźcą ani muzułmaninem i żaden nie pochodzi z Bałkanów.
„Nienawistne” wpisy miały pojawiać się w szczególności na grupie facebookowej „Offenbach-Gruppe”. W związku z ich treścią administrator wyłączył możliwość komentowania niektórych postów. Ponadto niemieckie służby wszczęły postępowania wobec komentujących pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa.
Burmistrz i pierwszy zastępca burmistrza Offenbach, Felix Schwenke i Andreas Bruszynski, potępili przestępstwo i podkreślili, że alkohol ani wcześniejsza znajomość sprawców z ofiarą nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla przemocy. We wspólnym oświadczeniu podkreślili, że przemoc mężczyzn wobec kobiet jest problemem całego społeczeństwa, a o własnym ciele decyduje kobieta. Samorządowcy podziękowali również policji federalnej i miejskiej za szybkie zatrzymanie podejrzanych.
Źródło: op-online.de
