
Posłowie Konfederacji złożyli w Sejmie projekt ustawy zakładający całkowitą likwidację systemu kaucyjnego w Polsce. Wnioskodawcy twierdzą, że obowiązujące od jesieni zeszłego roku rozwiązanie jest „fundamentalnie wadliwe”, generuje koszty dla rodzin i nierówno obciąża mieszkańców dużych miast oraz wsi. Jeżeli projekt zostanie przegłosowany, system kaucyjny zostanie wygaszony w ciągu pół roku.
Projekt Konfederacji zakłada natychmiastowe zatrzymanie systemu, a następnie powrót do gminnej selektywnej zbiórki odpadów oraz rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Jednocześnie obowiązek zbiórki opakowań miałby dotyczyć wyłącznie sklepów o powierzchni powyżej 2000 mkw. Przewidziano 6-miesięczny okres przejściowy, a potencjalne roszczenia operatorów systemu oszacowano na maksymalnie 50 mln złotych.
„Ten swoisty mechanizm zwrotów kaucji stanowi regulację fundamentalnie wadliwą – zarówno w wymiarze legislacyjnym, jak i praktycznym na etapie wdrożenia. (…) Po ponad pół roku funkcjonowania tego mechanizmu jego fiaska nie sposób już ukrywać” – argumentują w projekcie posłowie Konfederacji.
Autorzy projektu przekonują, że ponowne przekazanie tworzyw do systemu gminnego mogłoby docelowo przyczynić się do obniżenia opłat za gospodarowanie odpadami.
Porażka systemu kaucyjnego? Połowa Polaków płaci za śmieci podwójnie – w opłacie za wywóz i w kaucji
W projekcie ustawy politycy Konfederacji przytaczają dane na poparcie swojej propozycji. Według nich aż 50,5 proc. badanych ocenia system kaucyjny „źle” lub „bardzo źle”, a do tej pory aż 48,1 proc. Polaków miało jeszcze nigdy nie skorzystać z butelkomatu!
Autorzy projektu wskazują ponadto, że system kaucyjny obciąża przede wszystkim polskich podatników, którzy już teraz – obowiązkowo – płacą za wywóz śmieci osobno. Konfederacja oszacowała, że przeciętna polska rodzina „zamraża” w kaucji ok. 240-300 złotych rocznie. Biorąc pod uwagę, że połowa z nich nigdy nie zwraca opakowań, pieniądze wracają do producentów. Przeszkód w zwracaniu butelek i puszek ma być natomiast wiele – od faktu, iż automaty nie przyjmują zgniecionych opakowań, aż po lokalizację samych automatów, które są skoncentrowane w dużych miastach i na przedmieściach. Ponadto, 35 proc. opakowań kaucyjnych nie ma odpowiednich oznaczeń, a przez to nie są przyjmowane przez urządzenia.
Konfederacja podsumowuje system kaucyjny praktycznie jako same straty – stracili podatnicy, straciły samorządy, które nie przyjmują już najbardziej wartościowych odpadów, a przez to dostawcy usług zwiększają ceny wywozu, oraz stracił handel, który miał wydać ponad 250 mln złotych, by dostosować infrastrukturę do nowego przedsięwzięcia.
Źródło: fakt.pl
