ShareInfo.plWiadomościZełeński idzie na całość i drwi z Tuska? Fala komentarzy w sieci

Zełeński idzie na całość i drwi z Tuska? Fala komentarzy w sieci

Zełeńskiego nie będzie na konferencji w Gdańsku
fot. Kancelaria Premiera
Creative Commons Attribution 3.0 pl

Ukraińcy zaogniają konflikt z polską, otwierając drugi front – tym razem wobec obozu Donalda Tuska? Fala komentarzy zalała internet na wieść, że prezydent Ukrainy nie pojawi się na Konferencji na rzecz Odbudowy w Gdańsku. Decyzję Wołodymyra Zełeńskiego skrytykował m.in. szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, wskazując, że cały spór zaczął się od jego decyzji o nadaniu jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA”. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz zwrócił z kolei uwagę, że Zełeński „wystawił na pośmiewisko” premiera Donalda Tuska, z którym wcześniej wspólnie zapraszał gości konferencji.

REKLAMA

„Zaproszenia na Konferencję do Gdańska były wspólnie podpisane przez premiera Tuska i prezydenta Zelenskiego. Obaj mieli więc być gospodarzami i przyjmować gości. Prezydent Ukrainy, mimo zaproszenia już gości, rezygnuje z udziału i wystawia tym samym premiera Tuska na pośmiewisko” – ocenił we wpisie na X Przydacz. Dodał, że „nie ma żadnej satysfakcji” z tego, że polski premier jest „upokarzany na arenie międzynarodowej”.

Wcześniej media informowały, że prezydent Wołodymyr Zełeński raczej nie pojawi się na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy zorganizowanej w Gdańsku. Przyczyną decyzji – według nieoficjalnych informacji – ma być konflikt związany z odebraniem przywódcy Ukrainy Orderu Orła Białego, którego został pozbawiony w odpowiedzi na nadanie jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA” – zbrodniczej organizacji ukraińskich nacjonalistów z czasów II wojny światowej.

Kosiniak-Kamysz: Wszystko zaczyna się od błędnej decyzji prezydenta Zełenskiego

Decyzję Zełeńskiego potępił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który stwierdził, że przywódca – jako współorganizator – powinien pojawić się w Gdańsku.

REKLAMA

„Wszystko zaczyna się od błędnej decyzji prezydenta Zełenskiego i trudno to pominąć przy każdej wypowiedzi. Gdyby nie jego decyzja o nadaniu imienia jednostce bohaterów UPA, nie mielibyśmy takiej sytuacji” – ocenił minister.

Posłanka i przewodnicząca klubu Lewicy, wchodzącej w skład koalicji rządzącej, Anna Maria Żukowska podważyła zaś sens organizowania wydarzenia dotyczącego odbudowy Ukrainy, jeżeli samego Zełeńskiego tam nie będzie. „Wiemy, że (Wołodymyra Zełenskiego – przyp. red.) nie będzie. Pytanie jaki sens ma teraz ta konferencja w związku z tym?” – napisała na X Żukowska.

Na czele delegacji Ukrainy na Konferencję w Gdańsku stanie, o wiele niższa rangą, premier Ukrainy Julija Swyrydenko.

REKLAMA

Źródło: X

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA