fot. screen/YouTube

​Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w najnowszym wywiadzie dla kilku redakcji niezależnych mediów rosyjskich odniósł się m.in. do propozycji Jarosława Kaczyńskiego dotyczącej misji pokojowej NATO w Ukrainie. Zełenski stwierdził, że do końca nie rozumie, o co w tej propozycji chodzi.

Podczas wideorozmowy, w której uczestniczyli m.in. dziennikarze niezależnej telewizji Dożd, dziennika „Kommiersant” i portalu Meduza, Zełenskiego spytano o m.in. o misję pokojową NATO proponowaną przez Kaczyńskiego.

Kiedy inwazja dopiero się rozpoczęła, kiedy pojawiły się zagrożenia związane z naszymi elektrowniami jądrowymi i innymi przedsięwzięciami o znaczeniu strategicznym, zaproponowaliśmy, by pewne siły pokojowe były tam obecne w takiej czy innej formie. Ale nie spodziewaliśmy się tego – powiedział prezydent Ukrainy.

Na tym polega cały pomysł Polski – wysłać siły pokojowe na Ukrainę. Nie rozumiem jeszcze do końca tej propozycji. Nie potrzebujemy zamrożonego konfliktu na terytorium naszego państwa – wyjaśniłem to na spotkaniu z naszymi polskimi kolegami. Wiem, że kontynuowali tę retorykę. Na szczęście albo niestety, to wciąż nasz kraj, a ja jestem prezydentem, więc my będziemy decydowali, czy będą tu inne siły – zaznaczył Zełenski.

W trakcie wizyty w Kijowie prezes PiS powiedział, że na Ukrainie potrzebna jest misja pokojowa i humanitarna, zorganizowana przez NATO lub inne międzynarodowe organizacje.

Sądzę, że potrzebna jest misja pokojowa NATO, ewentualnie jeszcze jakiegoś szerszego układu międzynarodowego, ale taka misja, która będzie w stanie także się obronić i która będzie działała na terenie Ukrainy – powiedział Kaczyński.

To będzie misja, która będzie dążyła do pokoju, do udzielenia pomocy humanitarnej, ale jednocześnie będzie też osłonięta przez odpowiednie siły, siły zbrojne – dodał prezes PiS.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę