Zmarła najstarsza osoba na świecie. Siostra Andre żyła 118 lat
fot. Twitter | Visegrad 24

W nocy z poniedziałku na wtorek zmarła najstarsza osoba na świecie. W swoim życiu kobieta przepracowała (!) ponad 100 lat, a na „emeryturę” przeszła dopiero po 108. roku życia. Co więcej, pełniła ona posługę w kobiecym zakonie! „Umarła o godz. 2 w nocy. Jest wielki smutek, ale ona tego chciała, to było jej pragnienie, aby dołączyć do ukochanego brata” – powiedział pracownik domu opieki, w którym dożyła ostatnich dni.

Komentatorzy podkreślają, jak wielką wagę miała śmierć kobiety. Siostra Andre (urodzina jako Lucile Randon) urodziła się przecież w roku 1904, a dokładnie 11 lutego 1904 roku. Za niespełna miesiąc skończyłaby 119 lat, czym wyrównałaby osiągnięcie 119-letniego Japończyka Kane Tanakiego, który zmarł w kwietniu 2022 roku.

„To niewiarygodne, że oddychaliśmy tym samym powietrzem, co ktoś, kto urodził się zaledwie kilka miesięcy po pierwszym locie braci Wright i kilka miesięcy przed otwarciem nowojorskiego metra” – powiedział o siostrze André Craig Glenday, redaktor naczelny Księgi Rekordów Guinnessa, cytowany przez „CBS News”.

To jednak nie wszystko. Siostra André przeżyła obie wojny światowe i niemal wszystkie osiągnięcia technologiczne XX wieku oraz początku XXI wieku. Z większości z nich zapewne jednak nie skorzystała, gdyż prowadziła skromne życie, polegające głównie na pomocy potrzebującym.

Zmarła najstarsza osoba na świecie. Przeżyła 118 lat, z czego 108 przepracowała!

„Zanim poświęciła większość swojego życia służbie religijnej, siostra André spędziła prawie trzy dekady pracując z sierotami i osobami starszymi. Przeżyła także pandemię grypy hiszpanki w 1918 roku, a jej życie objęło 18 francuskich prezydentów i 10 różnych papieży” – czytamy na portalu „CBS News”.

Ostatnie lata życia nie były dla niej łaskawe. Siostra zakonna spędziła je na wózku inwalidzkim, będąc niemal niewidoma. Kiedy nie dopadły ją jeszcze te przeciwności, była niezwykle aktywną osobą. Jak sama mówiła w wywiadzie dla agencji AFP w kwietniu 2022 roku: „Mówią, że praca zabija, a to praca sprawiła, że żyję, pracowałam do 108. roku życia.”

„Umarła o godz. 2 w nocy. Jest wielki smutek, ale ona tego chciała, to było jej pragnienie, aby dołączyć do ukochanego brata. Dla niej to uwolnienie” – powiedział po śmierci siostry Andre David Tavella z domu opieki Sainte-Catherine-Laboure,

Udostępnij:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę