REKLAMA

Popek oskarżony o zoofilię przez innego rapera. Sprawą zajmie się sąd
fot. screen Instagram / @popek_oficjalnie

Od znanego w Polsce rapera „Popka” momentalnie odwrócili się wszyscy. To za sprawą sobotnich doniesień na temat rzekomego krzywdzenia psów przez artystę. Alan „Psychotrop” Gruchała oskarżył „Popka” na swoim Instagramie o… skłonności zoofilskie w stosunku do psów! Internet zagrzmiał! Wnet o sprawie zostały poinformowane organizacje pro-zwierzęce. Co dalej z „Popkiem”.

REKLAMA

Na swoim Instagramie raper działający pod pseudonimem „Psychotrop” poinformował, że przekazał organizacji pro-zwierzęcej materiały, na których uwieczniono drastyczne sceny z udziałem „Popka”.  Organizacja ta poinformowała, że materiały zostały następnie przekazane prawnikom.

W sobotę doszło do wybuchu afery z udziałem znanego rapera Pawła Mikołajuw, znanego szeroko jako „Popek”. Inny hip-hopowy muzyk Alan Gruchała ps. „Psychotrop” opublikował w mediach społecznościowych swoje oświadczenie oraz nagrania  na których słychać i widać Pawła Mikołajuw, mówiącego, co zamierza zrobić dwóm owczarkom niemieckim – podaje „Fakt”. Gruchała oskarżył „Popka” o zoofilię.

REKLAMA

„Popek” oskarżony o zoofilię przez innego rapera. „Przepraszam. To nie było śmieszne”

Jednocześnie muzyk zapowiedział, że zebrane materiały przekaże Fundacji dla Szczeniąt Judyta. Organizacja już poinformowała, że otrzymane nagrania przekazała prawnikom.

„To nagranie jest traumatyczne” – oceniła przedstawicielka fundacji.

REKLAMA

Nie trudno się dziwić, że nagrania Gruchały bardzo szybko obiegły Internet. Do lawiny komentarzy swój własny dołączył także sam „Popek”! Wyjaśnił, że „nie jest z tego dumny”.

„Siemanko chciałem się odnieść do najgłupszego filmiku, jaki nagrałem w mojej karierze i patrząc na to trzeźwym okiem, nie jestem z tego dumny” – stwierdził raper. Dodał, że chciał „zrobić sobie żarcik” i podkreślił, że to, o czym mówił w nagraniu, nie miało miejsca. Winę za swoje zachowanie zrzucił na narkotyki i alkohol.

REKLAMA

„Przepraszam. To nie było śmieszne” – powiedział Paweł Mikołajuw w swoim publicznym oświadczeniu.

Mimo tłumaczeń rapera, sprawa ma trafić do sądu.

REKLAMA