REKLAMA

 Zenona Przerwę eksmitowano po otruciu przez żonę
fot. Pixabay

Jeszcze kilkanaście lat temu tworzyli zgodne małżeństwo, którego efektem była dwójka dzieci. Niedawno coś się jednak popsuło i… zaczęło się piekło. Pan Zenon twierdzi, że jego żona próbowała go otruć. Regularnie dodawała do jedzenia swojego męża botoks. Mężczyzna stał się niepełnosprawny. Jego zdaniem – właśnie przez działanie żony. Ale na koniec to jego potraktowano jak oprawcę! Kobieta oskarżyła go o znęcanie, a potem uniemożliwiła wejście do własnego domu.

REKLAMA

Tę wstrząsająca historia zostanie poruszona w programie Polsatu „Państwo w Państwie”. Po małżeństwie Zenona Przerwy i jego żony pozostało już tylko wspomnienie. Teraz jest tylko cierpienie i wzajemne oskarżenia. Pan Zenon oskarża żonę o próbę otrucia, zdrady oraz próbę przejęcia majątku. Ona zaś twierdzi, że mąż ją stalkował i znęcał się nad nią psychicznie.

„Byłem u doktora z nią i doktor mówi: ‘panie Zenku, nie ma przyczyny pana choroby. Są dwie przyczyny, ale wolałbym, żeby żona nie była przy rozmowie’. Ja mówię, jestem 14 lat po ślubie, wierzę żonie. ‘Na pewno?’. Na pewno. ‘No to jesteś otruty’” – cytuje słowa lekarze pan Zenon.

REKLAMA

Wcześniej Zenon Przerwa był zdrowym i wysportowanym mężczyzną. Wszystko miało zmienić się w momencie, kiedy eskalował jego konflikt z żoną. Wówczas podupadł na zdrowiu, usypiał o godz. 16-17 a jego nogi zostały sparaliżowane – czytamy na polsatnews.pl.

Kiedy pan Zenon zgłosił zatrucie na policję, żona sprawiła, że eksmitowano go z domu na bruk. Większość jego rzeczy spaliła

W pewnym momencie mężczyzna zaczął podejrzewać, że coś nie tak jest z jego jedzeniem. Po dostarczeniu lekarzowi próbek okazało się, że w jedzeniu wykryto… jad kiełbasiany, który mógł pochodzić z botoksu.

REKLAMA

„Pani Joanna żyła na dosyć wysokiej stopie dzięki zarobkom i aktywności mojego klienta i bardzo często korzystała z różnych usług, zabiegów kosmetycznych, usług chirurgów plastycznych, m.in. bardzo często korzystała z tych usług związanych z wstrzykiwaniem botoksu” – wyjaśniał Marcin Magiera, pełnomocnik Zenona Przerwy.

W końcu pan Zenon zgłosił sprawę na policję. Wówczas żona oskarżyła go o stosowanie wobec niej przemocy, a potem wniosła do sądu wniosek o eksmisję męża – choć wcześniej wyprowadziła się z dziećmi do rodziców! Sąd nakazał usunięcie mężczyzny z domu. Pan Zenon nie miał nawet możliwości zabrania z domu swoich rzeczy – w tym wózka inwalidzkiego, dokumentacji medycznej i leków.

To nie wszystko. Kiedy mężczyzna próbował odzyskać ważne ruchomości w asyście policji, okazało się, że żona większość z nich… spaliła. W związku z tym nie było czego odzyskiwać.

REKLAMA