
Były prezydent Andrzej Duda upublicznił dokument z 17 października 2011 roku, wskazujący na wyrażenie przez premiera Donalda Tuska zgody na podjęcie przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego współpracy ze służbami specjalnymi obcych państw, w tym z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB).
Pismo stanowiło formalny wniosek ówczesnego szefa SKW gen. bryg. Janusza Noska, skierowany do prezesa Rady Ministrów w trybie przepisów ustawy o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego:
„Uprzejmie proszę Pana Premiera o wyrażenie zgody na podjęcie współpracy ze służbami specjalnymi Algierii, Ukrainy, Gruzji, Federacji Rosyjskiej oraz Chińskiej Republiki Ludowej”.
Szef formacji uzasadnił prośbę realizacją zadań leżących w zakresie ustawowych kompetencji wojskowego kontrwywiadu. Na piśmie zamieszczono odręczną adnotację o treści: „Zgoda. Donald Tusk”.
Okoliczności historyczne i komentarz byłego prezydenta
Upublicznienie archiwalnej korespondencji zbiegło się ze zwróceniem uwagi przez Andrzeja Dudę na kontekst geopolityczny oraz wcześniejsze wydarzenia międzynarodowe i krajowe. Były prezydent odniósł się do faktu podjęcia decyzji po zbrojnej napaści Federacji Rosyjskiej na Gruzję w sierpniu 2008 roku oraz po katastrofie polskiego samolotu rządowego Tu-154M w Smoleńsku z 10 kwietnia 2010 roku:
„Premierze Tusk, czyj to podpis? Po agresji na Gruzję? Po katastrofie w Smoleńsku?”.
Premierze Tusk, czyj to podpis? Po agresji na Gruzję? Po katastrofie w Smoleńsku? pic.twitter.com/2xAkBOxntJ
— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) August 30, 2026
