
W przestrzeni publicznej doszło do otwartego sporu pomiędzy kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości a politykami stowarzyszenia Rozwój Plus na tle regulacji rynku kryptoaktywów oraz śledztwa dotyczącego upadłej giełdy Zondacrypto.
Dyskusję rozpoczął prezes PiS Jarosław Kaczyński, publikując na platformie X wpis uderzający w byłego premiera Mateusza Morawieckiego wraz z archiwalnym nagraniem z Radia ZET, w którym ówczesny szef rządu sprzeciwiał się całkowitemu zakazywaniu obrotu cyfrowymi aktywami:
„Zdumiewa mnie, jak szybko niektórzy zmieniają maski. O zakazie kryptowalut w Polsce wielokrotnie mówiłem osobiście, co więcej, zainicjowałem złożenie w tej sprawie ustawy. Jeśli chodzi o sceptycyzm Mateusza Morawieckiego wobec tego rynku, to z naszych spotkań jako żywo go sobie nie przypominam. Żeby było jasne: optymizmu też nie. A tu taka wypowiedź”.
W odpowiedzi lider stowarzyszenia Rozwój Plus opublikował zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego z posłem Michałem Moskalem, nawiązując do ujawnionych przez Wirtualną Polskę i TVN24 informacji o zeszłorocznym spotkaniu polityka na Ibizie z poszukiwanym przez organy ścigania byłym prezesem giełdy Przemysławem Kralem oraz późniejszym popieraniu korzystnych dla platformy poprawek w parlamencie:
„To chyba nie jest dziś Pana największy problem z kryptowalutami, Panie Prezesie”.
Wystąpienie Przemysława Czarnka na Podkarpaciu i reakcja na działania Rozwoju Plus
Do polemiki oraz wcześniejszej konferencji prasowej Mateusza Morawieckiego i Waldemara Budy odniósł się poseł PiS Przemysław Czarnek podczas spotkania z wyborcami w województwie podkarpackim:
„To, co zrobił Mateusz Morawiecki i Waldemar Buda na konferencji prasowej pod Sejmem, a następnie to, co zrobił Mateusz Morawiecki w odpowiedzi na tweeta pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, jest skurczysyństwem niebywałym. Jest upadkiem tego człowieka całkowitym i jego ekipy”.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości przedstawił również ocenę sytuacji sondażowej nowo powstałej formacji oraz jej wpływu na przyszłe wybory parlamentarne:
„Ci ludzie, wiedząc, że mają na starcie 4 proc. poparcia – są to prawdziwe informacje, potwierdzają to nasze wewnętrzne badania – są całkowicie poniżej kreski. Są w takiej desperacji, że są dziś w stanie obrzucić nas błotem. To oznacza wielki problem z przejęciem władzy przez prawicę w 2027 r.”.
