ShareInfo.plWiadomości"Bojaźliwy prawiczek, 12 lat". Wstrząsające oferty na popularnej platformie

„Bojaźliwy prawiczek, 12 lat”. Wstrząsające oferty na popularnej platformie

fot. Pixabay

Na platformie do wystawiania używanej odzieży kwitnie… handel ludźmi? Co gorsza, może chodzić nawet o dzieci. Na niemieckim Vinted pojawiają się takie „oferty” „150 cm, 12 lat, męski, bojaźliwy, prawiczek, w dobrym zdrowiu, dobrze pachnie” albo „9 lat, dobry stan, płeć żeńska, biała, dziewica”. Opisy te z pozoru dotyczą zabawek – misia oraz figurki Mario. Ceny w ogłoszeniu wynoszą zaś 20 tys. euro i 30 tys. euro! Internauci alarmują – ich zdaniem platforma służy jako tuba reklamowa do handlu dziećmi. Policja jednego z landów przyjrzała się sprawie i uspokaja.

REKLAMA

Pluszowe zabawki czy lalki z opisem, jak gdyby chodziło o dzieci, do tego z wyraźnym podtekstem seksualnym – tego rodzaju ogłoszenia można znaleźć na platformie Vinted w Niemczech. Z pozoru chodzi o sprzedaż maskotek, ale podejrzliwość budzą ceny, a opisy – wręcz grozę.

„150 cm, 12 lat, męski, bojaźliwy, prawiczek, w dobrym zdrowiu, dobrze pachnie” – brzmi opis ogłoszenia sprzedaży lalki, przytoczony przez serwis „fakt.pl”. Inne ogłoszenie dotyczy figurki Mario, ale w opisie znajduje się: „150 cm, 12 lat, męski, bojaźliwy, prawiczek, w dobrym zdrowiu, dobrze pachnie”.

Ceny? Jedno z ogłoszeń wystawiono z ceną 20 tys. euro, a drugie – 30 tys. w europejskiej walucie.

REKLAMA

Policja: Te zgłoszenia traktujemy bardzo poważnie

O sprawie zaalarmowali zaniepokojeni internauci i użytkownicy Vinted, którzy natknęli się na budzące niepokój oferty. W związku z podejrzeniem, że może chodzić o handel dziećmi, zawiadomiono też policję.

„Aktualnie otrzymujemy sporo zgłoszeń dotyczących niepokojących ogłoszeń sprzedażowych na Vinted. Konkretnie są to oferty, w których pluszaki lub zabawki są sprzedawane po absurdalnie wysokich cenach. Opisy artykułów zawierają widoczne informacje, takie jak wiek, płeć i wzrost, co budzi wiele podejrzeń dotyczących nielegalnego handlu dziećmi lub ludźmi. Te zgłoszenia traktujemy bardzo poważnie. Jesteśmy też świadomi emocji i obaw, jakie wywołują takie oferty” – przekazano w oświadczeniu policji z landu Hesja, którego treść przytacza tabloid.

Policjanci dodają jednak, że z dotychczasowych ustaleń wynika, że wszystkie te ogłoszenia są fałszywe. Nie wiadomo jednak, czemu miałyby służyć. Niemieccy stróże prawa zapewniają, że badają każdą podejrzaną ofertę i traktują sprawę poważnie. „Jeśli natkniesz się na podejrzaną ofertę, zgłoś ją przez platformę! Jeśli masz konkretne informacje dotyczące przestępstwa, zgłoś się do nas!” – zaapelowali.

REKLAMA

Źródło: fakt.pl

Udostępnij ↓
Zobacz również
REKLAMA