fot. Allied Joint Force Command Brunssum | CC BY-SA 2.0

Paweł Mateńczuk ps. „Naval” – były operator jednostki wojskowej „GROM” był gościem Michała Zielińskiego w „RMF 24”. Mówił o „zezwierzęceniu Rosjan” oraz o tym, że „skreślili już wszystkie dziesięć przykazań”. Gospodarz programu zapytał Navala, czy Rosjanie są gotowi użyć na Ukrainie broni chemicznej.

„Armia rosyjska już pokazała, że jest gotowa na wszystko. Oni wszystkie dziesięć przykazań już skreślili i ustanowili nowe standardy – nie chcę użyć ‘zezwierzęcenia’, bo zwierzęta się tak nie zachowują jak Rosjanie. Chciałbym tego naprawdę uniknąć. Nie walka człowiek z człowiekiem, tylko człowiek z chemią, z biologią – nie wiem, jak są na to ukraińscy żołnierze przygotowani” – odpowiedział były GROM-owiec na pytanie o atak chemiczny.

Mariupol wciąż walczy. Naval: Jestem przekonany, że obrońcy są przygotowani

Rosyjskie wojska zrównały już niemal cały Mariupol z ziemią. Mimo tego, walka o miasto nad Morzem Azowskim wciąż trwa. To właśnie od tego morza przyjął swoją nazwę ukraiński pułk „Azov”, który wspólnie z ukraińską piechotą morską broni kompleksu zakładów metalurgicznych – nomen omen – Azovstal. To ostatni bastion oblężonego Mariupola. W rozmowie z „RMF 24” Naval zwraca uwagę, iż przewagą Ukraińców jest to, że walczą u siebie. Podkreślił także, że zakłady Azovstal są wielkości 60-tysięcznego miasta.

„Kolejna rzecz, oni walczą u siebie. Tak jak wspomniałeś, huta 60-tysięczna, to jest małe miasteczko, to jest pełna infrastruktura miejska. Jestem przekonany o tym, że obrońcy bardzo dobrze przygotowali się do obrony” – mówił Paweł Mateńczuk.

„Mamy też tutaj drugą stronę – tego, co planują Rosjanie – i to wprost już powiedzieli – żeby nie tracić swoich żołnierzy, użyją broni chemicznej, biologicznej, bo każde wejście wojsk rosyjskich do tej huty, na teren przygotowanego przeciwnika, będzie się wiązało z bardzo dużymi stratami rosyjskimi” – dodaje były operator GROM-u na antenie radia.

Rosjanie użyją broni chemicznej? Żołnierz GROM ocenia prawdopodbieństwo

Prowadzący zapytał Navala wprost, czy według niego Rosjanie są zdolni użyć broni chemicznej przeciwko walczącym w oblężonym Mariupolu obrońcom. Rozmówca nie owija w bawełnę i nie szczędzi ostrych słów pod adresem Rosjan oraz ich „zdolności”.

„Armia rosyjska już pokazała, że jest gotowa na wszystko. Oni już wszystkie dziesięć przykazań skreślili i ustanowili nowe standardy. Nie chcę użyć „zezwierzęcenia”, bo zwierzęta się tak nie zachowują jak Rosjanie. Chciałbym tego naprawdę uniknąć. Nie walka człowiek z człowiekiem, tylko człowiek z chemią, z biologią – na to nie wiem jak są ukraińscy żołnierze przygotowani. Użycie takich środków bojowych, które zostały znalezione na Ukrainie, czyli np. sarin, to jest praktycznie zero-jedynkowe. Tylko trzeba pamiętać – przy wszystkich takich środkach bojowych chemicznych, biologicznych – że one działają w obie strony. Wymagają odpowiedniego czasu. Trzeba popatrzeć, jaka jest temperatura i jakie są warunki atmosferyczne, czy jest wiatr? Czy wierzę w to, że Rosjanie użyją takiej broni? Chciałbym zaklinać rzeczywistość i powiedzieć, że nie, ale oni muszą odnieść jakiś sukces, a tych sukcesów na tym froncie nie mają – na dzisiaj – żadnych” – podsumował Paweł Mateńczuk ps. „Naval”.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę