Chersoń wyzwolony. Dziadek ukradł rosjanom dwa granatniki. Wręczył je żołnierzom
fot. Twitter

„Tu jest Rosja. Na zawsze” – pisali Rosjanie na billboardach, zainstalowanych w okupowanym Chersoniu. „Zawsze” trwało tylko 9 miesięcy, a Chersoń nie jest już okupowany. Ukraińcy wkroczyli do miasta i są w trakcie jego opanowywania po wycofaniu się Rosjan na lewy brzeg Dniepru. Ukraińskich wyzwolicieli witają mieszkańcy, w tym starszy mężczyzna, który powitał żołnierzy w nietypowy sposób.

Dla nas 11 listopada jest Dniem Niepodległości. Ukraińcy świętują natomiast wyzwolenie ważnego miasta na południu kraju. W piątek Ukraiński Wywiad Wojskowy (HUR) poinformował o wkroczeniu do miasta wojsk ukraińskich. Wycofywanie Rosjan z miasta nie całkiem jeszcze się skończyło – niektórzy żołnierze sił okupacyjnych pozostali w mieście i okolicznych terenach. Ukraińcy wezwali, aby dobrowolnie oddawali się do niewoli i nie próbowali uciekać w cywilnych strojach – podaje „Fakt”.

„W przypadku dobrowolnego poddania się Ukraina gwarantuje Wam, że zachowacie życie i bezpieczeństwo. Przestrzegamy konwencji genewskich, gwarantujemy żołnierzom wyżywienie, pomoc medyczną i możliwość wymiany na żołnierzy ukraińskich sił zbrojnych znajdujących się w niewoli w Federacji Rosyjskiej” – brzmi fragment oświadczenia HUR.

Chersoń był pierwszym miastem, które padło pod naporem rosyjskiej inwazji – Rosjanie zajęli miasto już w pierwszych dniach wojny. Na szczęście impet ich marszu został zatrzymany, a teraz muszą się cofać za Dniepr.

Dziadek powitał ukraińskich żołnierzy. „Zap*****łem Rosjanom dwa granatniki”

W sieci pojawiły się setki nagrań z Chersonia i okolicznych miejscowości, które wyzwalały dzisiaj siły ukraińskie. Na jednym z nagrań starszy mężczyzna wita żołnierzy, chwaląc się im co zdołał ukraść Rosjanom.

„Zap*****łem Rosjanom dwa granatniki” – chwali się senior. Później miał wręczyć im ją w prezencie.

Udostępnij:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę