Strona głównaWiadomościCzarnek grzmi na konwencji. "W głowach wielu ludzi jest szaleństwo"

Czarnek grzmi na konwencji. „W głowach wielu ludzi jest szaleństwo”

Czarnek obruszył się po pytaniu o Ziobrę
fot. X/ @pisorgpl

W miejscowości Święte Nowaki w powiecie skierniewickim odbyła się kolejna konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości z cyklu „Myśląc Polska. Alternatywa 2.0”. Wydarzenie to zostało w całości poświęcone zagadnieniom zrównoważonego rozwoju, ochronie środowiska, zmianom klimatycznym oraz bieżącej polityce energetycznej.

REKLAMA

Głównym mówcą podczas panelu był Przemysław Czarnek, oficjalny kandydat Prawa i Sprawiedliwości na stanowisko premiera, który w swoim wystąpieniu poddał krytyce dotychczasowy kierunek polityczny Unii Europejskiej w obszarze redukcji gazów cieplarnianych.

Polityk sprzeciwił się współczesnym prądom ideologicznym, które w jego ocenie marginalizują rolę człowieka w ekosystemie, i opowiedział się za tradycyjnie pojmowaną ochroną przyrody, powołując się na autorytet profesora Stanisława Kiczuka, wieloletniego prorektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Przemysław Czarnek zadeklarował wprost:

– Jest jakieś szaleństwo w głowach wielu ludzi na tym świecie, także w Polsce, także dzisiaj w rządzie, które sprowadza się do pewnego procesu, który naukowcy nazwali animalizacją człowieka i humanizacją roślin i zwierząt. To jest proces zmierzający do przekonania człowieka, że jest co prawda częścią środowiska, ale najmniej ważną i szkodliwą. Otóż nie – człowiek jest częścią środowiska co najmniej tak ważną jak wszystkie innego jest części, co więcej – jest tym elementem tego środowiska, który jest najważniejszy – mówił.

REKLAMA

Krytyka unijnego systemu ETS i globalne wskaźniki emisji CO2

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera przedstawił twarde dane makroekonomiczne mające świadczyć o nieskuteczności unijnych restrykcji klimatycznych zapoczątkowanych w 2005 roku. Z zaprezentowanych przez posła analiz wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat globalna emisja dwutlenku węgla wzrosła z poziomu 29,5 miliarda ton rocznie do 38,5 miliarda ton rocznie, co ma potwierdzać tezę o nieskuteczności odosobnionych działań samej Europy.

Przemysław Czarnek wskazał również na uwarunkowania geograficzne emisji gazów, podsumowując unijną strategię klimatyczną w następujących słowach:

„Jednym z największych oszustw (…) jest teza o zanieczyszczaniu powietrza przez CO2. Jak to jest – w 2005 r. rozpoczęła się europejska polityka klimatyczna, która jest szaleństwem ekoterroryzmu, i w tym samym czasie, przez 20 lat ta polityka, która miała redukować, nie wpłynęła na rzeczywistość, bo świat przez te 20 lat zwiększył emisję z poziomu 29,5 mld ton rocznie do 38,5 mld ton CO2 rocznie. CO2 wytwarzane w USA czy w Indiach nie potrzebuje paszportu lub wizy, żeby przekroczyć granicę i wpłynąć także tutaj. UE w swoim szaleństwie ideologii klimatycznej prowadzi do zubożenia Europy i w cale nie przyczynia się w sposób walny do tego, że emisja CO2 jest mniejsza. Jest większa”.

REKLAMA

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA