
Wprowadzenie unijnego systemu ETS2 od 2028 roku przełoży się bezpośrednio na wzrost kosztów utrzymania lokali mieszkalnych w blokach, obalając powszechne przekonanie, że nowe opłaty emisyjne dotkną wyłącznie właścicieli domów jednorodzinnych.
REKLAMA
Mechanizm ten obejmie paliwa kopalne wykorzystywane do ogrzewania budynków oraz zasilania osiedlowych kotłowni. Dostawcy gazu lub węgla doliczą koszty uprawnień do emisji dwutlenku węgla do faktur wystawianych spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym, które następnie przeniosą te obciążenia na lokatorów w pozycjach dotyczących centralnego ogrzewania oraz podgrzania wody.
Według raportu „Zielony rachunek sumienia” w budynkach podłączonych do sieci opartej na węglu dodatkowe koszty dla pojedynczego mieszkańca wyniosą od 1000 do 1500 złotych rocznie w początkowej fazie funkcjonowania systemu (lata 2028–2031). Po planowanym na 2031 rok połączeniu struktur ETS1 i ETS2 roczny wzrost opłat wzrośnie do poziomu 2000–2500 złotych. Szacuje się, że do 2035 roku lokator przeciętnego mieszkania o powierzchni 50 metrów kwadratowych zapłaci z tego tytułu łącznie od 15 do 20 tysięcy złotych więcej niż obecnie.
W tym samym horyzoncie czasowym skumulowana nadwyżka kosztów dla właścicieli domów jednorodzinnych wyniesie 24 018 złotych przy ogrzewaniu gazowym oraz 39 074 złote przy węglowym. W przeciwieństwie do właścicieli domów prywatnych, którzy mogą samodzielnie zdecydować o wymianie źródła ciepła, lokatorzy w blokach nie mają możliwości indywidualnego odcięcia się od tych podwyżek.
REKLAMA
Mapa ryzyka podwyżek a wartość rynkowa nieruchomości
Skala prognozowanych wzrostów czynszów wykazuje silne zróżnicowanie geograficzne i technologiczne, zależne od rodzaju surowca spalanego w lokalnych ciepłowniach. Najbardziej dotkliwe podwyżki prognozuje się w miastach, gdzie systemy ciepłownicze opierają się na węglu, co dotyczy większości ośrodków na Śląsku, w Małopolsce i Łódzkiem oraz starszych osiedli w średnich i małych miejscowościach. Umiarkowane ryzyko wzrostu kosztów dotyczy budynków zasilanych z ciepłowni gazowych lub mieszanych, które funkcjonują w miastach takich jak Poznań, Wrocław czy w niektórych dzielnicach Warszawy, np. na Pradze, Woli i Białołęce.
