fot. Andrey Stenin | CC BY-SA 3.0

Wewnątrz struktur rosyjskich tajnych służb zapanował wielki bałagan. Ze względu na niepowodzenia armii rosyjskiej na Ukrainie, ze stanowiska usunięto szefa Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). Czystka w FSB dotknęła także ok. 150 oficerów tej formacji – poinformował kierujący portalem śledczym „Bellingcat” Christo Grozew.

„Były szef 5. służby (Służby Informacji Operacyjnej i Kontaktów Międzynarodowych) rosyjskiej FSB generał Siergiej Biesieda został przeniesiony do aresztu śledczego. Jego telefon pozostaje wyłączony już od dwóch tygodni. Odsunięto też około 150 oficerów tej służby. Dokonano czystki – większość tych osób, o ile nie została aresztowana, na pewno nie pracuje już w FSB” – przekazał Grozew w rozmowie z rosyjskim niezależnym kanałem Popularna Polityka.

„Nic nowego w rosyjskiej polityce”

W ocenie Grozewa, oczyszczanie szeregów FSB – lub ogólnie tajnych służb – przez władze nie jest niczym nowym w rosyjskiej polityce. Jego zdaniem, przyczyną takiej decyzji było dostarczanie władzy na Kremlu nieprawdziwych lub zbyt optymistycznych informacji na temat Ukrainy przez FSB. W konsekwencji prowadziło to do błędnych decyzji kręgu władzy, a następnie do niepowodzeń na froncie.

„To nic nowego w rosyjskiej praktyce. Już w styczniu 2015 roku, podczas wcześniejszych walk w Mariupolu, kierownictwo polityczne otrzymywało z armii spreparowane doniesienia. Ukrywano wówczas różne błędy, np. ostrzały własnych pozycji lub atakowanie celów cywilnych” – oświadczył Grozew.

„Niemniej, na podstawie przechwytywanych obecnie rozmów można stwierdzić, że – przynajmniej na szczeblu taktycznym – rosyjscy dowódcy rozkazują swoim podwładnym atakować cywilów i traktować ich jak cele militarne. Emocje i prawo konfliktów zbrojnych nie mogą ‘przeszkadzać’ w wypełnieniu zadań” – dodał szef Bellingcat.

Wywiad zagraniczny FSB. Przekazywali Kremlowi fałszywe informacje o potencjale rosyjskiej armii

Służba Informacji Operacyjnej i Kontaktów Międzynarodowych to komórka Federalnej Służby Bezpieczeństwa, która odpowiada za kontakty FSB z jej zagranicznymi partnerami. Pod ten segment podlega Departament Informacji Operacyjnej (DOI), który pełni w FSB funkcję wywiadu zagranicznego.

Jak podaje „Polsat News” – Funkcjonariusze DOI mieli dostarczać ośrodkowi prezydenckiemu, w tym głowie państwa Władimirowi Putinowi, nieprawdziwe informacje na temat potencjału wojskowego i morale armii Ukrainy, a także nastawienia ukraińskiego społeczeństwa wobec Rosji.

W ocenie analityków, w tym m.in. Grozewa, była to jedna z głównych przyczyn rosyjskiej inwazji na sąsiedni kraj i późniejszych niepowodzeń na froncie.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę