fot. Pixabay

Liczby utraconego sprzętu Rosjan są podawane regularnie, jednak do tej pory nie było dokładnie wiadomo, ile warte są straty Federacji Rosyjskiej. Media podały dokładne wyliczenia. Straty opiewają na miliardy dolarów. Niestety – podobnie sytuacja wygląda po stronie ukraińskiej, nie wliczając strat w infrastrukturze, które mogą znacznie przewyższać „wkład finansowy” Rosjan w tę wojnę.

Ukraiński oddział „Forbes’a” wyliczył, że utracony przez Rosję sprzęt wojskowy był wart niemal 11 miliardów dolarów. Wiadomo też, że Ukraina straciła 160 samolotów o łącznej wartości 3,8 mld dolarów.

Od początku inwazji na Ukrainę (24 lutego) rosyjska armia straciła 5260 jednostek sprzętu wojskowego o wartości ponad 10,8 mld dolarów. Najdroższym rodzajem utraconego uzbrojenia był krążownik rakietowy Moskwa, wart około 750 mln dolarów. Okręt został ostrzelany ukraińskimi rakietami „Neptun” – te jednak były nieporównywalnie tańsze, niż ich „zdobycz”.

„Na zakup tych zestawów rakietowych (Neptun – red.) Ukraina wydała 26 mln dolarów. Dwa celne trafienia tymi rakietami przyniosły Rosji straty w wysokości 750 mln dolarów. (…) W 2020 roku krążownik Moskwa znajdował się w remoncie. Dokładne koszty naprawy nie są znane, lecz z artykułu na łamach rosyjskiej państwowej ‘Gazety Krymskiej’ wynikałoby, że to kwota rzędu 30 mld rubli, czyli 363 mln dolarów według aktualnego kursu” – oszacowano w opublikowanej w czwartek analizie Forbes.ua.

Nie wszystkie poniesione przez Rosję straty da się jednak przeliczyć na pieniądze. Od początku inwazji armia rosyjska straciła niemal 20 000 żołnierzy, a ok. 70 000 zostało rannych – a tym samym wykluczonych z walki.

Przepalane wojną miliony naliczają się nieprzerwanie

„Ostatniej doby na południu Ukrainy siły ukraińskie zadały rosyjskim najeźdźcom kolejne straty: zginęło 76 żołnierzy, zlikwidowano dwa czołgi i trzy wyrzutnie rakietowe Grad” – podała w sobotę agencja Ukrinform, cytując komunikat ukraińskiego dowództwa operacyjnego Południe.

„W ciągu dnia sytuacja na południu Ukrainy charakteryzowała się rosnącą agresją ze strony wroga. Desperacko starając się utrzymać pozycje na południowym froncie, najbardziej haniebna armia świata strzela do cywilów w obwodach mikołajowskim i chersońskim” – poinformowano.

Na niektórych obszarach odnotowano działalność snajperów” – dodały służby prasowe dowództwa Południe.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę