fot. Pixabay

W Radymnie (woj. Podkarpackie) doszło w poniedziałek do rodzinnej awantury, zakończonej nagłą śmiercią. Mężczyzna miał chwycić za siekierę, po czym próbował wedrzeć się do domu swojej kuzynki, demolując narzędziem drzwi. Na miejsce wezwano policję, która niemal aresztowała wściekłego 42-latka, ale mężczyzna zmarł w momencie, kiedy funkcjonariusze go obezwładniali.

W czasie poniedziałkowej interwencji policji zmarł mężczyzna, który wcześniej uczestniczył w zaciętej, rodzinnej awanturze. W ruch poszła siekiera! 42-latek próbował sforsować nią drzwi do domu kuzynki.

„W poniedziałek po południu w Radymnie na Podkarpaciu w czasie interwencji policji zmarł 42-letni mężczyzna. Na miejscu, pod nadzorem prokuratora, wciąż trwa wyjaśnianie okoliczności tego zdarzenia” – powiedziała PAP asp. szt. Anna Długosz z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.

Sytuacja była bardzo dynamiczna i – pomimo groźnej akcji z siekierą – nikt nie spodziewał się, że napastnik nagle umrze. Pokłosiem zgonu była kłótnia rodzinna. Istnieją dwie wersje sprawy. Polska Agencja Prasowa ustaliła, że do „sprzeczki” doszło pomiędzy bratem i siostrą. „RMF FM” natomiast przekazał, że niebezpieczny konflikt rozegrał się pomiędzy kuzynką a kuzynem. Tak czy inaczej, 42-letni mężczyzna próbował wedrzeć się do domu kobiety, która – według niektórych przekazów – powiadomiła policję o agresywnym mężczyźnie.

Rozbił siekierą drzwi domu krewnej. Mężczyzna zmarł podczas interwencji policji. „Przyduszali go”

Później 42-latek zrezygnował z forsowania domu swojej krewnej. Wydawało się, że jest już po dramacie, ale dramat miał się dopiero wydarzyć. Jak informowali „Ekspres Jarosławski” świadkowie zdarzenia – policja zastała poszukiwanego mężczyznę w pobliskim sklepie spożywczym. Policjanci dokonali zatrzymania 42-latka, który stał wówczas przy kasie.

W pewnym momencie mężczyzna został powalony na ziemię, po czym – najprawdopodobniej – stracił przytomność. Policjanci przystąpili do akcji reanimacyjnej, ale podejrzanego nie udało się już uratować. Mężczyzna zmarł w obecności funkcjonariuszy.

Według świadków, którzy rozmawiali z portalem „Nowiny”, zatrzymany miał zostać przyduszony przez policjantów. Nie są to jednak potwierdzone informacje. O przyczynach zgonu 42-latka przesądzi śledztwo, które prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę