Jackowski
fot. screen Youtube / Krzysztof Jackowski

Jasnowidz Krzysztof Jackowski w ostatnich latach przyciąga tysiące ludzi, którzy obserwują jego wizje na żywo, na kanale YouTube. Nie od dziś wiadomo, że profecie z Człuchowa bliżej raczej do czarnowidztwa, niż jasnowidztwa, ale tak dramatycznej wizji jeszcze nie było! Czy grozi nam atak jądrowy?

Nie jest przesadą powiedzieć, że Krzysztof Jackowski to najpopularniejszy jasnowidz w Polsce. Swoją karierę zaczynał od współpracy z policją przy poszukiwaniu ciał osób zaginionych, co często mu się udawało. Ba! Raz nawet zdołał zlokalizować jeszcze żywą, zaginioną kobietę. W pewnym momencie jasnowidz postanowił poszerzyć horyzonty i zająć się nie tylko odnajdywaniem zaginionych i wróżeniem pojedynczym osobom, ale nawet całym krajom! Efektem są cykliczne wizje na żywo, w których Jackowski dzieli się z publiką swoimi paranormalnymi odczuciami, co do nadchodzącej rzeczywistości.

Poparzeni ludzie i przerażające obrażenia. Jackowski zobaczył atak jądrowy?

Jasnowidz z Człuchowa już wiele miesięcy temu przepowiadał, że gdzieś na świecie dojdzie do przerażającego wydarzenia. W swoich wizjach zobaczył ludzi z przerażającymi ranami, poparzonych. Nic takiego nie miało do tej pory miejsca, jednak Jackowski zobaczył to znów… tym razem bardziej szczegółowo.

W niedawnej transmisji na żywo, na swoim kanale YouTube, Jackowski znów wspomniał o poparzonych ludziach. Tym razem widzowie poznali powód. Ich cierpienie miałoby być spowodowane ciemnością, wielkim pożarem i skażeniem.

„Mimo że jest dzień, na świecie robi się ciemno, a potem z tej ciemności robi się żółto. W dzień robi się ciemno, a z tego ciemnego robi się żółto, niezdrowo żółto. Czerń przeobrazi się w żółć, a ta żółć nie będzie zdrowa” – wypowiedział tajemnicze słowa jasnowidz. Od razu dodał, że nie ma tutaj na myśli zaćmienia słońca, czy innego zjawiska naturalnego.

Krzysztof Jackowski – pomimo iż często krytykowana jest trafność jego wizji, szczególnie jeśli chodzi o umiejscowienie w czasie – znów zaryzykował i zdradził, kiedy jego zdaniem dojdzie do tej katastrofy. Jak mówił – zdarzy się to we wrześniu, październiku lub na przełomie tych miesięcy.

„To zrobi wielki pożar, ale tak ogromny, że będzie mowa nie tylko o skażeniu lokalnym, ale skażeniu wędrującym. A tam gdzie to skażenie dojdzie ludzie będą ropieć – będzie ropa na ludziach. Nie ropa naftowa, tylko będą ropieć – będą mieli miejsca na ciele, które będą obłożone ropą – będą ropiały im części ciała” – tłumaczył Jackowski.

Polska może liczyć na łut szczęścia?

Najsłynniejszy Człuchowianin twierdzi, że zdarzenie to będzie wielkim atakiem. Będzie mówiło się o nim globalnie jako najohydniejszym czynie, dokonanym przez ludzkość. Przełoży się to także na jeszcze większą klęskę, bowiem – jak tłumaczył jasnowidz w dalszej części wizji – w miejscu, gdzie dojdzie do tej potężnej katastrofy, nie będzie można zrywać owoców z drzew i zbierać plonów. Będą skażone.

Co najważniejsze dla na, Polaków – Jackowski zwraca uwagę, że na przełomie wrześnie i października drzewa i krzewy u nas już nie owocują. Oznacza to, że jeżeli dojdzie do tak potwornej sytuacji, będzie ona dotyczyć prawdopodobnie południa Europy lub bliskiego wschodu.

„Będzie się mówiło o ohydnym czynie ludzkości – to nie będzie globalne, ale będzie coś takiego że będzie się mówiło, że ludzkość zrobiła jedną z najohydniejszych rzeczy jaką mogła zrobić” – mówił Krzysztof Jackowski.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę