ShareInfo.plWiadomościKaczyński chce komisji ds. afery szpitalnej. "Złodziejstwo czystej postaci"

Kaczyński chce komisji ds. afery szpitalnej. „Złodziejstwo czystej postaci”

Nowy sondaż. PiS spada poniżej 20 proc. poparcia
fot. President Of Ukraine from Україна
Public domain

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, podczas konferencji prasowej w Sejmie 1 lipca 2026 roku, zaprezentował szczegóły projektu powołania Komisji Zaufania Publicznego. Organ ten ma na celu zbadanie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym oraz w innych placówkach medycznych.

REKLAMA

Zgodnie z założeniami struktura ma liczyć 15 członków, w skład których wejdą reprezentanci środowisk medycznych, w tym izb lekarskich i pielęgniarskich, a także trzej prawnicy specjalizujący się w funkcjonowaniu służby zdrowia. Lider opozycji podkreślił ekspercki i pozaparlamentarny charakter komisji:

„Ta komisja ma mieć rzeczywiście dość szerokie uprawnienia. Nie ma podlegać żadnemu organowi państwa. W tym sensie jest też całkowicie apolityczna i ma po prostu przeprowadzić badania odnoszące się do sytuacji nadzoru nad jednostkami służby ochrony zdrowia, które są ujęte w odpowiedniej ustawie, czyli nie tylko szpitale, ale także inne jednostki, np. duże przychodnie”.

Kaczyński wyjaśnia szczegóły

Jarosław Kaczyński wskazał, że nowa struktura otrzyma uprawnienia do wglądu w dokumentację medyczną i urzędową oraz będzie upoważniona do przeprowadzania rozmów w celu ustalenia stanu szpitali na Mazowszu. Czas pracy gremium oszacowano na wiele miesięcy lub lat. Szef PiS uzasadnił rezygnację z próby utworzenia standardowej sejmowej komisji śledczej obecnym układem sił w parlamencie, wyrażając jednocześnie nadzieję na poparcie swojego projektu przez obie Konfederacje oraz Polskę 2050:

REKLAMA

„Sądzimy, że to jest dobra droga, bo komisja śledcza w Sejmie, gdzie przewagę ma rządząca koalicja, która jest taka, jaka jest, no to będzie tylko kpina z prawdy, kpina z tego wszystkiego, co łączy się z samą ideą komisji śledczych”.

Powodem podjęcia inicjatywy ustawodawczej są – zdaniem Jarosława Kaczyńskiego – czynniki polityczne oraz etyczne, które rzutują na kondycję personelu zarządzającego placówkami:

„Tylko weszły tutaj w grę inne elementy, weszły w grę elementy związane z wpływami politycznymi, no i charakterem tych środowisk, które dzisiaj rządzą w Polsce. (…) Mamy tutaj do czynienia z pewnym radykalnym deficytem i to też jest deficyt kulturowy, chociaż wynikający już z innych źródeł. I to powoduje, że mamy do czynienia z rzeczami nie tylko przestępczymi (…) ale także z wydarzeniami, takimi jak te w prosektorium, czyli takimi wskazującymi na zupełny brak empatii”.

Udostępnij ↓
Cezary Krawiec
Redaktor portalu Shareinfo, dziennikarz z ponad 10-letnim doświadczeniem. Skupia się na faktach, bieżących wiadomościach i tematach, które będą interesujące dla każdego czytelnika.
REKLAMA