ShareInfo.plWiadomościKaczyński uderza w mera Lwowa. Morawiecki ostro: To hańba, to jest skandal

Kaczyński uderza w mera Lwowa. Morawiecki ostro: To hańba, to jest skandal

Morawiecki pochwalił Tuska
fot. Chancellery of the Prime Minister of Poland
Creative Commons Attribution 3.0 pl

Konflikt na linii Warszawa-Lwów zaostrzył się po wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, która padła w czwartek 25 maja. Lider opozycji, zapytany o poparcie dla Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku, odniósł się bezpośrednio do osoby mera Lwowa Andrija Sadowego.

REKLAMA

Jarosław Kaczyński zarzucił ukraińskiemu samorządowcowi motywacje ideologiczne oraz niedopełnienie zobowiązań finansowych wobec polskiego podmiotu gospodarczego, oświadczając: „Na tej konferencji jest mer Lwowa. Już niezależnie od tego, że banderowiec oczywisty, to do tego człowiek, który nie płaci polskiej firmie za wykonane już prace”.

Oskarżenia te dotyczyły relacji biznesowych z przedsiębiorstwem Control Process SA. W reakcji na te słowa mer Lwowa Andrij Sadowy, który ostatecznie zorganizował w Gdańsku własne, odrębne wydarzenie, odrzucił zarzuty jako bezpodstawne i zapowiedział możliwość skierowania sprawy na drogę sądową, stwierdzając, że nadszedł czas na podjęcie takich kroków w obliczu niepopartych dowodami twierdzeń.

Krytyka stanowiska Andrija Sadowego przez Mateusza Morawieckiego

Do zapowiedzi działań prawnych ze strony ukraińskiego samorządowca odniósł się w piątek wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, były premier Mateusz Morawiecki. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu polityk skrytykował postawę mera Lwowa, uznając próbę wytoczenia procesu szefowi partii opozycyjnej za działanie nieuzasadnione w kontekście dotychczasowego zaangażowania Polski w pomoc humanitarną i wojskową dla Ukrainy. Swoje stanowisko były szef rządu sformułował słowami:

REKLAMA

„Co to ma znaczyć? Mer Lwowa straszy procesem sądowym Jarosława Kaczyńskiego? Lidera Prawa i Sprawiedliwości, który w najtrudniejszym momencie wojny stał po stronie Ukrainy, a nie po stronie kalkulacji i tchórzostwa? To hańba. To jest skandal. Mer Lwowa powinien bardzo dobrze pamiętać, kto wtedy działał, a kto tylko mówił. Bez polskiej pomocy Lwów mógłby dziś wyglądać zupełnie inaczej. Kiedy mer Lwowa sławi morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii, kiedy broni symboli banderyzmu, uderza nie tylko w polską pamięć. Uderza w relacje polsko-ukraińskie i robi dokładnie to, co jest na rękę Rosji.”

W dalszej części wystąpienia Mateusz Morawiecki zarzucił władzom Lwowa zaprzepaszczenie szansy na wypracowanie porozumienia opartego na prawdzie historycznej i potępieniu zbrodni wołyńskiej z 1943 roku. Wiceprezes PiS wykluczył możliwość akceptacji kultu postaci powiązanych z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armią, podsumowując oczekiwania strony polskiej wobec Andrija Sadowego:

„Mieliście szansę zachować się godnie i odpowiedzialnie. Mieliście szansę powiedzieć jasno: pamiętamy o polskich ofiarach, o tej strasznej wołyńskiej rzezi, odrzucamy kult zbrodniarzy, budujemy przyszłość na prawdzie. Ten czas minął. Dlatego mówię jasno, nie będzie zgody na kult bandery, nie będzie zgody na obrażanie pamięci ofiar Wołynia. Mer Lwowa może zrobić tylko jeszcze jedną rzecz, przeprosić i prosić o wybaczenie”

Udostępnij ↓
REKLAMA