
Lekarz Dawid Kacprzyk uzyskał prawo wykonywania zawodu półtora roku temu, a już zdążył zarobić – w ciągu zaledwie roku – 1,6 mln złotych w jednym ze stołecznych szpitali. Był związany nie tylko z medycyną, ale także z polityką, jako członek Koalicji Obywatelskiej. W poniedziałek szef MSWiA i lider warszawskich struktur KO poinformował o przyjęciu rezygnacji Kacprzyka z członkostwa w partii.
„Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej” – napisał w poniedziałek w serwisie X szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński.
Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) June 15, 2026
Chodzi o 28-letniego lekarza, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym oraz radnego dzielnicy Ursus, którego nadzwyczajne zarobki nagłośnił dziennikarz portalu Zero.pl Patryk Słowik. Według Słowika, za świadczenia medyczne w Warszawskim Szpitalu Południowym Kacprzyk miał zainkasować w 2025 roku astronomiczną kwotę 1,6 mln złotych, czyli średnio ponad 130 tys. zł miesięcznie.
Na takie zarobki lekarz mógł liczyć… bez specjalizacji, która jest wymagana do pełnienia funkcji koordynatora szpitalnego oddziału ratunkowego. Prawo wykonywania zawodu 28-latek posiadał od zaledwie półtora roku. Według placówki wysokie zarobki Kacprzyka wynikały z jawnego konkursu, do którego zgłosił się tylko on.
11 godzin dziennie przez 365 dni w roku. Koordynator warszawskiego SOR-u zarobił 1,6 mln złotych
To jednak nie wszystko, co ustalił dziennikarz portalu Zero.pl. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że Kacprzyk miał przepracować w 2025 roku 3876 godzin, czyli średnio ok. 11 godzin dziennie przez wszystkie 365 dni tego roku. Choć to teoretycznie możliwe, pojawiły się także informacje, że w trakcie tych wielogodzinnych dyżurów lekarz pojawiał się w urzędach, na spotkaniach z politykami, a nawet w telewizji.
„Wszystko się zgadza. Zarabiał tyle, ile reszta – za godzinę. Ale będziemy to oczywiście kontrolować. Jak się okaże, że są nieprawidłowości, to oczywiście będziemy reagować” – przekazała wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska. Według urzędniczki grafiki są tworzone online, „więc nie ma możliwości ich zmienienia ani poprawienia”.
W związku z nieprawidłowościami dochodzenie ws. podejrzenia opuszczenia dyżuru wszczęła Naczelna Izba Lekarska. „Na razie jest tylko publikacja prasowa, dlatego będziemy sprawdzać dokumenty. Jeżeli coś z nich wyjdzie, to możliwe, że będziemy rozszerzać zakres postępowania” – przekazał Jakub Kosikowski, rzecznik NIL.
Kontrole na warszawskich SOR-ach zapowiedział także prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Źródło: polsatnews.pl
