
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Włoski dziennikarz sportowy Fabrizio Romano ujawnił dzisiaj odpowiedź na pytanie, które fani Roberta Lewandowskiego i eksperci zadają sobie od kilku tygodni, jeżeli nie miesięcy – do jakiego klubu po odejściu z FC Barcelony trafi jeden z najlepszych piłkarzy na świecie. W grze było wiele propozycji, ale najbardziej prawdopodobne były transfery do Arabii Saudyjskiej lub amerykańskiej ligi MLS, gdzie Lewandowski miałby zagrać dla Chicago Fire. Romano rzucił charakterystycznym „here we go” i ujawnił, jak dalej potoczy się kariera najwybitniejszego polskiego piłkarza.
Nie będziemy budować zbędnego napięcia – według Fabrizio Romano Robert Lewnadowski zgodził się podpisać umowę z Chicago Fire.
„Polski napastnik zgodził się dołączyć do Chicago Fire po wizycie w klubie i mieście dwa tygodnie temu. Lewandowski podpisze kontrakt na początku przyszłego tygodnia i jest gotowy na nowy rozdział w MLS” – napisał Romano w serwisie X.
🚨💣 EXCLUSIVE: Robert Lewandowski to Chicago Fire, HERE WE GO! 🇺🇸
The Polish striker has agreed to join Chicago Fire after visiting the club and city two weeks ago.
Lewandowski will sign early next week, ready for new chapter in MLS.
Big move. 🔥🇵🇱 pic.twitter.com/JEKnCYyqRm
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) June 28, 2026
Fabrizio Romano: Robert Lewandowski podpisze umowę z Chicago Fire
Choć to na razie informacje nieoficjalne, które bazują na dziennikarskich źródłach Romano, ten – jak zwraca uwagę Bogumił Burczyk ze „Sportowych Faktów” wp.pl, w tematach transferów piłkarskich uchodzi za wyrocznię i myli się niezwykle rzadko.
W lidze MLS Lewandowski dołączy m.in. do Lionela Messiego, który już od lat gra dla Interu Miami. Polski napastnik – jeżeli potwierdzą się doniesienia Romano – odrzucił tym samym oferty z Arabii Saudyjskiej, gdzie za ogromne pieniądze gra „odwieczny rywal” Messiego, Cristiano Ronaldo.
W Chicago Fire Lewandowski może liczyć na wsparcie wielu polskich kibiców. Miasto i stan Illinois uchodzi za jedno z największych skupisk Polonii na świecie.
Źródło: X / sportowefakty.wp.pl
