Łukaszenka rąbie drewno dla Europy. Mówił o Dudzie i Morawieckim
fot. Twitter

Łukaszenka znów się popisuje. Jak na człowieka, który wepchnął swój kraj w objęcia Moskwy i od niedawna jest całkowicie uzależniony Putina, białoruskiemu watażce bardzo dopisuje humor. Do sieci trafiło nagranie, na którym… prezydent Białorusi rąbie drzewo „dla zachodu”. „Najważniejsze, że w Polsce Duda i Morawiecki nie zamarzają” – mówi w krótkim filmie Łukaszenka.

Białoruski dyktator-komediant zabawia nas kolejnym „skeczem” w jego wykonaniu. To nie pierwszy raz, kiedy Łukaszenka pozuje na „zwykłego obywatela”. Wcześniej można było zobaczyć go, pracującego przy wykopkach marchwi i ziemniaków – choć kołchoźnikiem przestał być już lata temu, kiedy zarządzanie kołchozem porzucił dla zarządzania całym państwem.

Tym razem możemy zobaczyć, jak Aleksandr Łukaszenka rąbie drewno na opał. Nie dla siebie – jak sam stwierdza w nagraniu – ale dla jego zachodnich sąsiadów. Film został udostępniony na oficjalnym telegramowym kanale biura prasowego prezydenta Białorusi. Na nagraniu Łukaszenka ironicznie przekonuje, że „nie da zamarznąć Europie”.

Łukaszenka znów kpi. Do sieci trafiło nagranie, na którym rąbie drzewo na zimę „dla Europy”

„Pomożemy naszym braciom, może oni kiedyś pomogą nam” – powiedział Łukaszenka. Jak się okazuje w dalszej części nagrania, to kolejny przytyk w stronę Polski. Kilka miesięcy temu Łukaszenka oferował nam „sól i kaszę”, żebyśmy nie pomarli z głodu. „Najważniejsze, że w Polsce Duda i Morawiecki nie zamarzają, to nasi sąsiedzi, może się opamiętają” – stwierdził później Łukaszenka, uderzając siekierą w olbrzymi pień.

Dożynkowy humor Łukaszenki to oczywiście oryginalna, prześmiewcza reakcja na europejski kryzys energetyczny, wywołany odcięciem dostaw gazu i węgla z Rosji. Odcięciem lub nałożoniem na Rosję embarg.

Nie można jednak zapominać, że za tym śmiesznym pato-streamerem kryje się tak naprawdę architekt brutalnego stłumienia milionowych protestów obywateli Białorusi, którzy w 2020 roku wyszli na ulicę po sfałszowanych wyborach prezydenckich, w których oficjalnie wygrał Łukaszenka.

„Łukaszenka próbuje flirtować z Zachodem (…) Nie dajcie się nabrać. Jest dyktatorem, który zabijał i torturował obywateli oraz jest współwinny wojny” – pisze na Twitterze niezależna białoruska dziennikarka Hanna Liubakova.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę