fot. Pixabay

Chciała zabić swoje dzieci a potem siebie. 38-letni matka wyrzuciła dwie swoje córki – trzyletnią i roczną dziewczynkę – przez balkon, aby potem sama rzucić się z wysokości – podaje „Deutche Welle”. Incydent skończył się tragedią. Starsza córka kobiety zginęła, a młodsza walczy o życie. 38-latka jest w śpiączce.

Do zdarzenia doszło w niemieckiej miejscowości Saarbrücken. Według świadków, którzy byli w pobliżu, z jednego z budynków w mieście dochodziły krzyki, a potem w dół – z balkonu – spadły dwie trzy osoby. Szczegółowy opis zdarzenia mówi, iż 38-letnia kobieta najpierw miała wyrzucić przez balkon dwie małe dziewczynki, a potem sama skoczyć.

Cała trójka została przetransportowana do szpitala. Do tej pory zdarzenie skończyło się tragicznie dla jednej z córek. Trzylatka zmarła w szpitalu jeszcze tej samej nocy, w wyniku poniesionych obrażeń. O życie walczy młodsza córka 39-latki, która ma zaledwie roczek. Matka obojga dzieci przeżyła upadek z wysokości, ale pozostaje w śpiączce.

Ojciec był w mieszkaniu, kiedy matka wyrzucała dzieci przez balkon. Jak doszło do tragedii?

Według rzecznika lokalnej policji Falka Hasenberga poszkodowane spadły z wysokości ok. 5 metrów. W czasie, kiedy doszło do tragedii, w tym samym mieszkaniu przebywał ojciec dzieci oraz kilkoro innych krewnych. Śledczy nie wiedzą na razie, jaki był motyw działania 39-latki – dlaczego zdecydowała się na wyrzucenie swoich córek przez balkon.

Wszystko wskazuje jednak na to, iż doszło do próby zabójstwa, zabójstwa, a następnie próby samobójczej, co jest określane fachowo jako „rozszerzone samobójstwo”.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę