
Uprawa pomidorów w ogrodzie to prawdziwa satysfakcja, która wymaga uwagi i odpowiednich zabiegów. Kluczowym krokiem do sukcesu jest podwiązanie pędów. Zanim jednak sięgniesz po pierwszy lepszy materiał, zatrzymaj się. Okazuje się, że nie wszystkie materiały nadają się do tego celu. Zobacz, które z nich wprost szkodzą krzaczkom i dlaczego lepiej trzymać je z daleka od ogrodu.
REKLAMA
Domowy warzywnik z pomidorami to powód do dumy, pod warunkiem, że nie popełnisz powszechnie znanych błędów. Stabilizowanie łodyg chroni rośliny przed opadaniem pod ciężarem owoców oraz zapewnia im optymalne nasłonecznienie i przewietrzenie, co naturalnie oddala widmo chorób grzybowych. Cały ten wysiłek na nic jednak, jeśli użyjemy niewłaściwych materiałów, które mogą poranić roślinę i osłabić jej odporność. Dowiedz się, które z nich mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.
Czym nigdy nie wiązać pomidorów? Tych materiałów unikaj jak ognia!
Jak czytamy w serwisie Donito.pl, do mocowania pomidorów nie należy używać ostrych sznurków technicznych, cienkich drutów ani żyłek wędkarskich. Mogą one uszkodzić pędy i doprowadzić do powstania ran, które sprzyjają groźnym zakażeniom bakteryjnym i grzybiczym (np. szarej pleśni, zarazie ziemniaczanej). Bezpieczną alternatywą są miękkie i rozciągliwe taśmy lub sznurki.
W roli podpór nie odnajdą się również zużyte kable elektryczne i tradycyjne gumki recepturki. Gruba otulina przewodów i ich metalowy środek niepotrzebnie obciążają delikatne pędy. Z kolei recepturki na słońcu tracą sprężystość i pękają, a zaciśnięte wokół łodygi działają jak dusząca opaska.
REKLAMA
Złote zasady podwiązywania pomidorów – chroń pędy i ciesz się plonami
Podwiązuj rośliny bez zaciskania, aby ustabilizować pędy i dać im swobodę wzrostu. Chroń je przed uszkodzeniami za pomocą miękkich środków: szerokich pasków tkaniny, folii, ogrodniczych klipsów czy delikatnego sznurka.
