
12 lat więzienia grozi lekarce patomorfolog z Zamościa, która na działce pod Rzeszowem zakopała kilkadziesiąt martwych płodów. Nienarodzone dzieci miały służyć kobiecie do badań, które przeprowadzała w domu. Dramatycznego odkrycia dokonano podczas prac budowlanych na działce, którą lekarka wcześniej sprzedała młodemu małżeństwu.
REKLAMA
Kilkadziesiąt – a według nieoficjalnych ustaleń Radia ESKA około pięćdziesięciu – płodów zostało do tej pory odkrytych pod działką, która niegdyś należała do 57-letniej Magdaleny H., patomorfolog pracującej w jednym ze szpitali w Rzeszowie. Stacja podała, że według lekarki płody zostały zabrane ze szpitala w czasie pandemii COVID-19 i miały służyć do badań, które 57-latka wykonywała w domu. Po przeprowadzeniu analiz płody miały lądować w jutowych workach, które kobieta zakopywała następnie na działce w Lutoryżu pod Rzeszowem.
Podczas prac budowlanych na działce odkryto martwe płody
W tamtym czasie na działce mieścił się niezamieszkały dom, który wraz z parcelą lekarka sprzedała młodemu małżeństwu. Zwłoki odkryto w czwartek, 11 czerwca, podczas prac związanych z rozbudową budynku przez nowych właścicieli. Teraz nie pracują już tam budowlańcy, tylko policja i prokuratura.
Śledczy ustalają, skąd dokładnie pochodzą płody i w jakich okolicznościach znikały ze szpitala. Sprawdzą przede wszystkim, czy w proceder nie były zamieszane inne osoby.
REKLAMA
57-letnia lekarka została zatrzymana. Postawiono jej zarzut zbezczeszczenia zwłok. Grozi jej kara do 12 lat pozbawienia wolności.
