
W niedzielę 4 października 2026 roku w gminie Szaflary odbędzie się referendum w sprawie przedterminowego odwołania wójta Rafała Szkaradzińskiego, kierującego samorządem od ponad dekady.
Inicjatywę popiera część lokalnych struktur politycznych, a na czele grupy dążącej do odwołania włodarza stoi Jacek Król – radny powiatowy z list Prawa i Sprawiedliwości oraz urzędujący członek zarządu powiatu nowotarskiego, pobierający z tego tytułu uposażenie rzędu 20 tys. zł miesięcznie.
Przeciwnicy wójta zarzucają mu zadłużanie gminy, brak dialogu z mieszkańcami oraz realizację kosztownych projektów, podczas gdy jego obrońcy wskazują na rozbudowę dróg, sieci kanalizacyjnej oraz pozyskanie 132 mln zł na najgłębszy w Polsce odwiert geotermalny w Bańskiej Niżnej. Sam wójt startował z własnego komitetu bez wystawiania przeciwko niemu kontrkandydatów przez PiS i uchodzi za protegowanego posła tej formacji Edwarda Siarki.
Narastający spór wymusił bezpośrednią interwencję władz okręgowych partii, zaniepokojonych ryzykiem utraty większości w powiecie oraz publicznym wizerunkiem formacji. W piątek 21 sierpnia w Nowym Sączu zarząd okręgu nr 14 przyjął specjalną uchwałę zakazującą członkom partii angażowania się w referenda lokalne bez uzyskania uprzedniej zgody władz regionalnych lub centralnych. Decyzję tę potwierdził senator Wiktor Durlak, stojący na czele struktur okręgowych:
„Mogę potwierdzić, że była taka dyskusja i faktycznie podjęliśmy taką uchwałę jako zarząd. To było pokłosie tego, co Jacek Król zrobił w Szaflarach. Nie będę temu zaprzeczał. Prawo nie działa wstecz, więc nie było możliwości karania go za wcześniejsze samowolne decyzje”.
Spór o kanalizację w Zaskalu, oświadczenie Jacka Króla i sytuacja w koalicji powiatowej
Dodatkowym elementem sporu stała się realizacja gminnej sieci kanalizacyjnej w Zaskalu, gdzie trasa inwestycji obejmuje 32 metry rury przebiegające przez prywatną nieruchomość Jacka Króla. Samorządowiec odniósł się do zarzutów dotyczących blokowania prac w płatnym komunikacie zamieszczonym w portalu podhale24.pl:
„Chcę stanowczo podkreślić, że nie jestem przeciwnikiem budowy kanalizacji w Zaskalu i nigdy nie podejmowałem działań w celu zablokowania tej inwestycji – wręcz przeciwnie, od lat pełniąc mandat radnego, zawsze zabiegałem o realizację tej inwestycji, zgodnie z oczekiwaniem mieszkańców Zaskala. (…) W postępowaniu dotyczącym lokalizacji inwestycji występuję jako osoba prywatna i właściciel nieruchomości, a nie jako Członek Zarządu Powiatu czy osoba reprezentująca środowisko polityczne. Korzystanie z praw przysługujących stronie postępowania administracyjnego nie może być utożsamiane ze sprzeciwem wobec inwestycji. (…) Stanowczo zaprzeczam również sugestiom, jakobym w związku z tą sprawą powoływał się na swoje »wpływy« lub wykorzystywał swoją pozycję do wywierania nacisku”.
Poparcie uchwały dyscyplinującej przez starostę nowotarskiego Tomasza Hamerskiego doprowadziło do zaostrzenia relacji wewnątrz zarządu powiatu. W kuluarach nowotarskiego samorządu rozpoczęły się rozmowy dotyczące utworzenia odrębnego klubu radnych skupionego wokół Jacka Króla, co przy przeciągnięciu minimum trzech osób może doprowadzić do utraty większości koalicyjnej przez Prawo i Sprawiedliwość w całym powiecie nowotarskim.
