
W piątek na sali plenarnej Sejmu doszło do zakłócenia obrad podczas wystąpienia wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Z ław poselskich Prawa i Sprawiedliwości rozległy się głośne odgłosy przypominające szczekanie.
Zdarzenie zostało zarejestrowane na nagraniach wideo opublikowanych w mediach społecznościowych przez zastępcę szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakuba Stefaniaka oraz potwierdzone w relacjach sejmowych dziennikarzy TVN24, którzy jako autorkę okrzyków wskazali posłankę Dominikę Chorosińską. Bezpośrednio z mównicy do sytuacji odniósł się premier Donald Tusk, natomiast szef MON skomentował incydent we wpisie w sieci:
„Trudno o bardziej wymowny obraz politycznej degradacji i upadku całego PiS”.
Wypowiedź wiceprezesa partii i ocena debaty parlamentarnej
W sobotę 5 września sprawę skomentował w programie „Dobry wieczór Polsko” na antenie Polsat News europoseł oraz wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński. Polityk oficjalnie odciął się od zachowania klubowej koleżanki i przeprosił za zaistniałe zdarzenie:
„Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca”.
Przedstawiciel kierownictwa partii zwrócił uwagę na ogólne obniżenie standardów kultury parlamentarnej, formułując postulat zmiany dotychczasowych praktyk podczas posiedzeń izby:
„Faktycznie widzimy, że pewne standardy się mocno zmieniły na niekorzyść, ale nie powinniśmy poddawać się złym tendencjom, tylko powinniśmy mierzyć wyżej”.
