
Choć wydawało się to przeżytkiem, złodziejstwo samochodowe w Polsce nadal kwitnie, a w stolicy policja zmaga się wręcz z plagą! W 2025 roku z ulic Warszawy każdego dnia ginęły średnio 3-4 samochody. Łącznie skradziono ich 1324. Najgorszą dzielnicą do zaparkowania auta – jeśli chodzi o ryzyko kradzieży – była dzielnica Ursynów. Złodzieje upodobali sobie także konkretną markę samochodów.
Stołeczna policja ujawniła dane o kradzieżach samochodów w największym mieście Polski. Jak się okazuje, cały czas jest to popularny przestępczy biznes. W całym 2025 roku z ulic Warszawy zginęły 1324 auta, a najwięcej na Ursynowie, gdzie skradziono 140 samochodów. Złodzieje chętnie kradli także na Bielanach (137 skradzionych aut) oraz w Targówku (128) i na Pradze Południe (126). Powyżej setki skradziono jeszcze na Białołęce (123).
Do warszawskich miejscowości, w których kradnie się najmniej samochodów, należą Praga Północ (27), Ursus (17) oraz Rembertów (11), choć warto wspomnieć, że Praga Północ odnotowała w ubiegłym roku jeden z największych procentowych wzrostów kradzieży (o 42 proc.).
W jednej z dzielnic Warszawy ta marka stanowiła 85 procent wszystkich skradzionych samochodów. Japoński producent bije rekordy popularności
Najpopularniejszą marką kradzionych samochodów okazała się… Toyota. Spośród 140 skradzionych na Ursynowie aut, aż 106 stanowiły pojazdy japońskiej marki. Na Bielanach skradziono 80 toyot, a w Targówku – 74. W każdym przypadku była to ponad połowa wszystkich skradzionych samochodów. Na warszawskim Żoliborzu, gdzie w 2025 roku skradziono łącznie 56 aut, aż 85 proc. z nich stanowiły toyoty!
Popularność marki Toyota wśród złodziei wynika wprost proporcjonalnie z popularności japońskiego producenta na polskim rynku. Jak podaje portal rmf24.pl – tylko w 2024 roku Polacy zarejestrowali 111 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych tylko tej japońskiej marki. Duży popyt na auta oznacza także duży popyt na części zamienne, a to właśnie z ich powodu wciąż dochodzi do kradzieży całych samochodów.
Źródło: rmf24.pl
