Polak 20 lat ukrywał się w Anglii. Został tam „królem whisky”

Łukasz R. "Rataj" vel Dariusz Płażewski zatrzymany w Wielkiej Brytanii
fot. Instagram / fineandrarewines

Poszukiwany w Polsce Łukasz R. ps. „Rataj” przez 20 lat prowadził w Anglii swoje sekretne życie. Jak się okazuje, ścigany rozwinął na wyspach wiele intratnych biznesów. Założył m.in. destylarnię whisky, która bardzo szybko stała się jedną z najbardziej prestiżowych wytwórni alkoholu w Anglii. Swój sukces przypłacił w końcu aresztowaniem. Zwrócił na siebie uwagę policjantów, którzy dopatrzyli się, że biznesmen Dariusz Płażewski – jak przedstawiał się Łukasz R. – to w rzeczywistości nieuchwytny „Rataj”.

REKLAMA

47-letni Łukasz R. ps. „Rataj” ukrywał się przez dwie dekady w Londynie. Właściwie nie ukrywał, bo żył tam pełną piersią, tyle że nie jako Łukasz R., ale pod fałszywą tożsamością – jako Dariusz Płażewski.

W ciągu 20 lat założył w Anglii wiele biznesów – m.in. z branży deweloperskiej i budowlanej. Po 12 latach od przyjazdu na Wyspy, co zrobił w 2004 roku uciekając przed polskim wymiarem sprawiedliwości, założył w Londynie destylarnię whisky. Postanowił w ten sposób wykorzystać wiedzę o… pędzeniu bimbru, przekazaną mu prze dziadka i ojca. „Bimber Distillery” bardzo szybko zyskała popularność na Wyspach, stając się jedną z najbardziej prestiżowych wytwórni – donosi „Fakt”.

REKLAMA

Polski „król whisky” zatrzymany w Wielkiej Brytanii. Poszukiwany „Rataj” żył tam przez 20 lat pod fałszywym nazwiskiem

Pieniądze jednak lubią ciszę, tym bardziej, kiedy jesteś poszukiwany listem gończym. W 2023 roku na trop Dariusza Płażewskiego wpadli policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Szybko ustalili, że Płażewski to „Rataj”.

Na początku 2024 roku „Rataj” został zatrzymany przez polską policję we współpracy z angielskimi funkcjonariuszami. Łukasz R. przyznał, że od lat żył w Wielkiej Brytanii pod przybraną tożsamością, ale zaprzeczył stawianym mu zarzutom.

Pozostaje w areszcie pomimo zaoferowania opłacenia kaucji w wysokości 200 tys. funtów szterlingów (ok. milion złotych). Sędzia uznał bowiem, że zatrzymany może dopuścić się ucieczki, jak to zrobił przed dwoma dekadami – „uzyska fałszywy dokument tożsamości i zbuduje nowe życie od zera w zupełnie nowym kraju”.

REKLAMA