
Gdy po skoszeniu trawnik prezentuje się już dobrze, coś trzeba zrobić z odpadem, czyli pozostałą po całym procesie trawą. Niektórzy właściciele zielonych poletek robią z nią rzeczy niedopuszczalne, a to może skończyć się dotkliwymi karami! Przepisy regulują także inne kwestie związane z dopieszczaniem przydomowych trawników – np. hałas. Warto wiedzieć o kilku rzeczach.
Polskie prawo na szczęście nie nakłada na właścicieli nieruchomości obowiązku regularnego koszenia trawnika. Zresztą – chętnie robimy to sami. „Obywatelski obowiązek” zaczyna się dopiero po doprowadzeniu trawnika do reprezentacyjnego stanu. Po wykonanej pracy skoszona trawa staje się odpadem, który należy zagospodarować zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest wyrzucanie skoszonej trawy do lasu, na pobocza dróg czy na tereny należące do gminy. Lepiej uważać! Takie działanie jest traktowane jako nielegalne składowanie odpadów i może skutkować mandatem w wysokości od 500 złotych w górę. Przepisy i lokalne regulaminy zwracają także uwagę na zakaz spalania odpadów zielonych. W większości polskich gmin spalanie skoszonej trawy, liści czy gałęzi na terenie posesji jest zabronione i może skutkować wysoką grzywną.
Co zrobić z trawą po skoszeniu trawnika? Są legalne sposoby
Legalnym sposobem pozbycia się odpadów zielonych jest przekazanie ich do gminnego systemu odbioru odpadów lub dostarczenie do punktu wskazanego przez samorząd. Właściciele posesji mogą również stworzyć i korzystać z domowego kompostownika. Kompostowanie pozwala nie tylko zgodnie z prawem zagospodarować trawę, ale także uzyskać naturalny nawóz do ogrodu.
Po zakończeniu koszenia należy pamiętać również o uprzątnięciu chodnika lub jezdni przylegających do posesji. Mokra, rozrzucona trawa może być śliska i stanowić zagrożenie zarówno dla pieszych, jak i kierowców, zwiększając ryzyko poślizgnięcia lub utraty panowania nad pojazdem.
Jak się okazuje, problemów może przysporzyć nam nie tylko nieodpowiednie potraktowanie skoszonej trawy, ale również sama praca w ogrodzie. Lepiej powstrzymać się na przykład z koszeniem trawy głośnymi kosiarkami spalinowymi zbyt wcześnie rano, późnym wieczorem lub – jeżeli ktoś wpadłby na taki pomysł – oczywiście w nocy. W strefach zamieszkałych ściśle określone obowiązują normy hałasu wynoszące około 65 decybeli w ciągu dnia i maksymalnie 56 decybeli w porze nocnej, podczas gdy wiele kosiarek spalinowych przekracza te wartości. Jeżeli zakłócanie spokoju ma charakter uporczywy i powtarza się, sąsiedzi mogą zgłosić sprawę odpowiednim służbom, a interwencja może poskutkować nałożeniem bolesnego mandatu.
