Ewakuacja uchodźców z miasta Irpen na Ukrainie| fot. Twitter | @nexta_tv

Trybunał w Hadze już rozpoczął śledztwo w sprawie rosyjskich zbrodni na Ukrainie. Mimo to, wojska Federacji Rosyjskiej z dnia na dzień dostarczają coraz więcej dowodów swojego okrucieństwa. Wczoraj informowaliśmy o doniesieniach ukraińskich mediów, iż w zajętym przez Rosjan Chersoniu doszło już do pierwszych gwałtów. Dziś agencja prasowa NEXTA udostępniła na swoim koncie na Twitterze nagranie, na którym widać, jak rosyjscy żołnierze otworzyli ogień w stronę cywilów.

Do zdarzenia doszło w Nowopskowie, mieście oddalonym o 100 km na północ od Ługańska – jak podaje NEXTA. Na nagraniu widać tłum protestujących, skandujących „Ukraina” oraz kilku żołnierzy rosyjskich. Według tego co można zobaczyć na filmie, cywilnie, nieuzbrojeni demonstranci trzymają się z dala, w odległości kilkunastu metrów od wojskowych. Nagle słychać serię z kałasznikowa, po czym na asfalt powoli osuwa się jeden z cywilów. Najprawdopodobniej został trafiony. Kilku ludzi wybiega z tłumu aby mu pomóc. Kilkanaście sekund później słychać przeraźliwie długie serie z broni automatycznej. Tłum zaczyna się nieznacznie wycofywać.

Rosjanie strzelają nawet do dziennikarzy

„Nasz świat wywrócił się do góry nogami” – powiedział dziennikarz SKY News. Stacja telewizyjna poinformowała w piątek wieczorem, że jej ekipa została ostrzelana przez rosyjskich żołnierzy. Ranny został korespondent Stuart Ramsay.

Atak miał miejsce w poniedziałek, w okolicach Kijowa. Stacja poinformowała o nim jednak dopiero wczoraj – kiedy jej pracownicy bezpiecznie wrócili do Wielkiej Brytanii.

„Pociski przelatywały przez cały samochód. Szyby, siedzenia, kierownica i deska rozdzielcza zostały zniszczone” – relacjonował korespondent.

Kiedy Ramsay próbował uciec z ostrzelanego samochodu, został postrzelony przez Rosjan w plecy – a dokładnie w dolną część pleców. Przeżył, ale mniej szczęścia mógł mieć jego kolega, operator kamery Richie Mockler, który został postrzelony dwukrotnie w kamizelkę kuloodporną. Być może uratowała mu życie. Oddawanie całych serii z broni automatycznej w kierunku dziennikarzy może świadczyć o tym, że to nie był przypadek. Żołnierze strzelali do reporterów celowo.

Ekipie SkyNews udało się uciec. Schronili się w pobliskim budynku. Spędzili tam całą noc pełni obaw, że Rosjanie przyjdą ich zabić. Rano ewakuowali ich stamtąd ukraińscy polcjanci.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę