fot. Twitter/screen

Z racji bliskości geograficznej naszego kraju i Ukrainy, raczej nie trudno się dziwić, że na obszarze działań wojennych znajdą się Polacy. Dotychczas nie pojawił się natomiast twardy dowód – choć to bardzo prawdopodobne – że Polacy ramię w ramię walczą wspólnie z Ukraińcami o ich ojczyznę. Wczoraj w sieci pojawiło się nagranie z frontu, na którym słychać czysty język polski. Rozmówcą był natomiast – jak się okazało – Ukrainiec o polskich korzeniach.

„Państwo widzi, k**wa, szczo my tutaj narobili” – brzmi znajoma mowa na początku nagrania [cytat dosłowny].

Nagrywany brodaty mężczyzna okazał się być później w ¼ Polakiem i – jak sam pochwalił się w dalszej części nagrani – w ¼ Żydem oraz półkrwi Ukraińcem. W tle jednak odzywa się głos, który brzmi już jak czysta polszczyzna.

„Ro****ane ruskie g**no” – podpowiada głos, dobiegający zza kamery.

Nie wiadomo gdzie nagrano ową „prezentację” strat rosyjskich oraz kiedy miało to miejsce, ale zapewne nie dalej, niż kilka dni temu. Wygląda na to, że Polacy nie tylko wspomagają Ukraińców na tyłach – niektórzy śmiałkowie udali się na samą linię frontu.

Wyposażenia bojowego nigdy za wiele

Ukrainiec na nagraniu prezentuje straty w sprzęcie wojsk rosyjskich, przechodząc obok ton spalonego złomu. Mówi też o potrzebach. Wspomina, że Ukraińcy potrzebują teraz raczej wyposażenia bojowego, aniżeli jedzenia – noktowizorów, kamizelek taktycznych, kamizelek kuloodpornych, pocisków ppanc i plot etc. Jak mówi – Ukraińscy cywile samodzielnie wspierają swoich obrońców żywnością. Należy jednak zaznaczyć, że nie powinno brać się tego, jako wyznacznik. W innych regionach Ukrainy potrzebna jest także żywność – powołując się na apele szeregu organizacji pozarządowych.

Nagranie spotkało się z bardzo „ciepłym” odbiorem ze strony użytkowników mediów społecznościowych. Właściciele kont na Twitterze życzyli Ukraińcowi z filmu, m.in. „aby dożył upadku Putina”.

„Zabijać ruskich to przyjemność tak jest żołnierze trzymajcie się chwała ukrainie” – napisał jeden z twitterowiczów.

„Mega gość” – dodał inny użytkownik portalu społecznościowego.

Niektóre z komentarzy niestety nie nadają się do publikacji przed godziną 22:00. Można jednak wszystkie je streścić i ująć słowami „niechęć do agresorów” w tym konflikcie.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę