fot. Pixabay

Wobec rozpętanej przez Rosję wojny, wiele zachodnich firm tymczasowo wycofało się z tego rynku. Zrobiły to m.in. McDonald’s czy szwedzka IKEA. Część przedsiębiorstw z zachodu i z Chin, Rosja wyrzuciła sama (!) – jak TikTok czy Instagram, należący do Meta. Ukraińcy przypominają jednak, że niektóre wielkie koncerny nie zdecydowały się do tej pory zerwać z rynkiem, który dostarcza im miliardy, a może nawet biliony rubli.

Główne oczekiwania Ukrainy względem zachodu to jeszcze więcej broni i jeszcze więcej sankcji dla Rosji. Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba wezwał także do oddolnych inicjatyw wielkich, zachodnich firm, działających w Rosji. Część z nich wciąż pozostaje w Rosji, nie godząc się z ewentualną utratą wpływów z – mimo wszystko – wciąż chłonnego rosyjskiego rynku.

Ukraina domaga się całkowitej marginalizacji i izolacji Rosji

Mimo iż zachodnie sankcje oraz wycofywanie się zachodnich firm z rosyjskiego rynku sieją spustoszenie w Rosji, wciąż – zdaniem Ukraińców – można zrobić więcej. Kijów domaga się pełnego wyłączenia Rosji z systemu SWIFT. „Opcja atomowa” – jak zwykło się nazywać odcięcie Rosji od SWIFT – okazała „opcją atomową”, ale „tylko trochę”. W tym kontekście krzywym okiem Kijów spogląda na Berlin. Niemcy wciąż nie odcięli od systemu dwóch największych rosyjskich banków, za pośrednictwem których, m.in. Niemcy rozliczają się z Rosjanami za gaz.

Kuleba powiedział, że Niemcy „przyjęły powściągliwe stanowisko w sprawie odłączenia nowych rosyjskich banków od SWIFT i rezygnacji z rosyjskich źródeł energii”. Interfax-Ukraina zapytał szefa ukraińskiej dyplomacji, czy nie dostrzega tutaj realnego problemu, jakim jest faktyczne uzależnienie się Niemiec od rosyjskiego gazu i niemożność rozwiązania tego problemu w krótkim czasie. Kuleba odparł, że rzeczywiście istnieje obiektywny problem w tej materii, jednak da się go rozwiązać, jeśli będzie ku temu wola polityczna.

Surowce „przesiąknięte ukraińską krwią”

„Dziś rosyjska ropa, gaz i węgiel są przesiąknięte ukraińską krwią. Każdy dolar za te surowce, to dolar na wojenną machinę Federacji Rosyjskiej, która dopuszcza się zbrodni wojennych, zbrodni przeciw ludzkości i zniszczyła europejskie bezpieczeństwo” – powiedział Kułeba.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy pozwolił sobie także wymienić „kilka” zachodnich koncernów, które wciąż działają na rosyjskim rynku. Jak się okazało – lista jest bardzo długa.

„Jest kilka wielkich firm, które nie wyszły jeszcze z Rosji: sieci handlowe Leroy Merlin, Metro, Auchan, Spar, produkty motoryzacyjne Pirelli i Bridgestone Tires, hotele Accor i Intercontinental. W dziedzinie inżynierii mechanicznej jest to OTIS Worldwide, Honeywell, Mohawk Industries, Arconic. Wśród kosmetyków i towarów pokrewnych: Oriflame, Kimberly-Clark, Koti, Ecco, Salvatore Ferragamo. Produkty tytoniowe Philip Morris. Przemysł spożywczy i restauracje: Papa John’s i Kellogg’s. Medycyna – Bayer (Bayer ogłosił w poniedziałek, że podjęto decyzję o wstrzymaniu wszelkiej działalności gospodarczej w Rosji i na Białorusi – przy. red.). Banki: Raiffeisen Bank, OTP Bank, City Group, Societe Generale, UniCredit, Intensa Sanpaolo” – wymienił Kułeba.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę