REKLAMA

Sondaż prezydencki IBRiS
fot. KP / Jakub Szymczuk
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0

Atmosfera nie zdołała jeszcze dobrze ostygnąć po październikowych wyborach parlamentarnych, a już zaczyna się powoli podgrzewać w oczekiwaniu na kolejne, polityczne rozstrzygnięcia. W czerwcu przyszłego roku odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, a latem 2025 roku wybierzemy nowego prezydenta. Andrzej Duda sprawował funkcję głowy państwa przez już dwie kadencje w związku z czym nie będzie mógł dalej kandydować. Nowy sondaż IBRiS wskazuje, kto ma szansę go zastąpić.

REKLAMA

Kto zastąpi Andrzeja Dudę? Czy PiS-owi uda się zatrzymać dla siebie Pałac Prezydencki na kolejną pięciolatkę? Wiadomo, że na fotelu prezydenta bardzo chętnie zasiadłby obecny marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Zwracają jednak uwagę na najnowszy sondaż pracowni IBRiS… lider Polski 2050 może mieć duży problem nawet z wejściem do II tury.

Żaden potencjalny kandydat na prezydenta nie zadeklarował jeszcze swojego udziału w wyborach, które odbędą się latem 2025 roku. Wiadomo już, ze kandydował nie będzie Andrzej Duda, gdyż obecny prezydent wyczerpał już konstytucyjny limit kadencji. Z dużą dozą prawdopodobieństwa wystartuje jego ostatni rywal z II tury – prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Niemniej pozostaje wiele niewiadomych, toteż sondaż oparto na dwóch potencjalnych scenariuszach.

REKLAMA

Wybory prezydenckie 2025. Sondaż IBRiS odbiera Hołowni marzenia o Pałacu Prezydenckim

W pierwszym badaniu I tura należałaby do Rafała Trzaskowskiego, który zwyciężyłby z wynikiem 34,6 proc. Do II tury wszedłby jeszcze Mateusz Morawiecki, na którego oddanie głosu zadeklarowało 29,9 proc. badanych. Jest jednak mało prawdopodobne, że PiS zdecyduje się na wystawienie do wyborów prezydenckich obecnego premiera. Szymon Hołownia znalazłby się dopiero na trzecim miejscu z wynikiem 11,6 proc., a tuż za nim Sławomir Mentzen (7,2 proc.), Władysław Kosiniak-Kamysz (6,3 proc.) i Joanna Scheuring-Wielgus (1,5 proc.).

W drugim wariancie do II tury dostają się lider KO Donald Tusk oraz była marszałek Sejmu Elżbieta Witek z wynikami, odpowiednio, 25,6 oraz 21,4 proc. Ten scenariusz byłby dla Hołownie o wiele bardziej korzystny, bo uzyskałby w nim 16,7 proc. głosów. W tym wariancie Kosiniak-Kamysz (8,6 proc.) wyprzedziłby Mentzena (8 proc.) i Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk (8 proc.).

REKLAMA

REKLAMA