
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Jak Iga Świątek zareagowała na ogromny sukces Mai Chwalińskiej podczas French Open w Paryżu? Nie jest tajemnicą, że najlepsza tenisistka i – od zaledwie kilku dni – druga rakieta w Polsce znają się i mają bardzo dobre relacje. Świeżo upieczona finalistka Roland Garros ujawniła, że Świątek skontaktowała się z nią po sobotnim finale. Chwalińska opisała reakcję najlepszej polskiej tenisistki jednym zdaniem.
REKLAMA
Zakończone w miniony weekend French Open było bezsprzecznie punktem zwrotnym w karierze sportowej Mai Chwalińskiej. Jeszcze kilka tygodni temu tenisistka walczyła o znalezienie się w pierwszej setce światowego rankingu, a po zwycięstwie w półfinale awansowała do… pierwszej 30 prestiżowego zestawienia. Chwalińska przeskoczyła prawie 100 miejsc i obecnie znajduje się na 21 pozycji.
Zmagania w Roland Garros tenisistka zakończyła w finale turnieju, przegrywając z Mirrą Andriejewą, która w rankingu WTA znajduje się na szóstym miejscu (po awansie o dwie pozycje).
Świątek pogratulowała Chwalińskiej sukcesu na French Open
W poniedziałek Chwalińska wylądowała w Polsce, a tam czekał już na nią tłum dziennikarzy, którzy zasypali pytaniami wschodzącą gwiazdę nie tylko polskiego, ale także światowego tenisa. Padło m.in. pytanie o to, czy po udanym występie w Paryżu z finalistką skontaktowała się Iga Świątek. Tenisistka potwierdziła, że rozstawiona z numerem 3. w rankingu WTA Polka pogratulowała jej sukcesu na Roland Garros. Chwalińska ujawniła, że Świątek gratulowała jej także w trakcie turnieju.
REKLAMA
„W trakcie turnieju i po nim otrzymywałam od Igi gratulacje i miłe słowa, to było wszystko” – zdradziła w rozmowie z dziennikarzami.
Sukces we French Open może otworzyć przed Mają Chwalińską wrota do dalszych podbojów. Wkrótce okaże się, czy tenisistka otrzyma tzw. dziką kartę głównego turnieju Wimbledonu, która uprawnia do udziału w konkursie bez konieczności udziału w trzyetapowych kwalifikacjach.
„Dzika karta do Wimbledonu ma wielkie znaczenie. To ogromna różnica grać w kwalifikacjach, a w nich nie grać. To byłoby coś fajnego, ale zobaczymy, nie chcę za daleko wybiegać w przyszłość” – powiedziała Chwalińska.
REKLAMA
Źródło: fakt.pl
