
W warszawskim akademiku doszło do tragicznego zdarzenia z udziałem 20-letniego studenta. Mężczyzna wszedł i stanął na szklanym daszku budynku na warszawskim Mokotowie. Konstrukcja nie wytrzymała nienaturalnego nacisku kilkudziesięciu dodatkowych kilogramów i pękła, a wraz z odłamkami szkła na ziemię runął także 20-latek. Mężczyzna spadł z wysokości pierwszego piętra.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 6 września, około godz. 00:27 na przy budynku Student Deport Warszawa Wilanowska na Mokotowie. Jak ustaliły służby, z niewiadomych dotąd przyczyn 20-letni mężczyzna wszedł na szklane zadaszenie znajdujące się na wysokości pierwszego piętra, a następnie spadł z niego, gdy konstrukcja nie wytrzymała dodatkowego ciężaru. 20-latek runął na chodnik wraz z odłamki szkła.
Pomoc wezwali prawdopodobnie mieszkańcy akademika, który ze snu wyrwał głośny huk.
Groźny wypadek na warszawskim Mokotowie. Student wszedł na szklany daszek, a po chwili runął na ziemię razem z nim
Policjanci ustalają, w jaki sposób mężczyzna dostał się na daszek i czy w chwili zdarzenia towarzyszyły mu inne osoby. Na obecnym etapie nic nie wskazuje na udział osób trzecich. Funkcjonariusze będą analizować m.in. relacje świadków oraz zapisy monitoringu.
Sprawę prowadzą policjanci pod nadzorem Komendy Stołecznej Policji. Obecnie zdarzenie jest traktowane przez służby jako nieszczęśliwy wypadek.
Źródło: Miejski Reporter
