Jackowski
fot. screen Youtube / Krzysztof Jackowski

„Pogrzeb w Unii Europejskiej” – to właśnie ujrzał w wizji słynny polski jasnowidz Krzysztof Jackowski. Profeta z Człuchowa nie ma dla nas dobrych informacji. W ostatniej wizji postanowił odpuścić temat pandemii i wojny na Ukrainie, ale to nic nie dało. Zdaniem profety z Człuchowa 2019 rok był ostatnim „normalnym” rokiem naszych czasów.

Nietrudno zauważyć, że czasy się zmieniły – nawet nie będąc jasnowidzem. Krzysztof Jackowski tylko upewnia nas swoimi wizjami, że w najbliższym czasie nie powrócimy do nie tak dawnego życia. Jego zdaniem żyjemy w bardzo niebezpiecznych czasach.

„Doszedłem do wniosku, że wszystko to, co przed 2020 r. mówiłem, sugerowałem, ostrzegałem, czułem, dzieliłem się tym z państwem, to się wypełniło. Obecnie jest jakaś pomylona sytuacja. Wszyscy my tkwimy w jakimś absurdzie obecnej rzeczywistości. […] Nie rozumiem tego, ale czuję, że 2019 rok jest ostatnim w miarę normalnym rokiem na naszym świecie” – mówił jasnowidz z Człuchowa na live w serwisie YouTube.

W ostatnim czasie Jackowski przepowiadał, że Mateuszowi Morawieckiemu grozi niebezpieczeństwo. Tym razem przepowiedział zamach, który ma pogrążyć w żałobie Unię Europejską. Czy te wizje są ze sobą powiązane?

„Pełno świec, ludzie palą świece”. Coś smutnego wydarzy się w Europie

„Wielki pogrzeb w Unii Europejskiej […]. Pełno świec, ludzie palą świece. Nie wiem, czy to będzie chodziło o jedną osobą, czy o więcej. Kojarzy mi się to w formie politycznej. Będzie to porównywane z jakimś zamachem lub będzie to jakaś forma zamachu” – stwierdził Jackowski.

Jasnowidz zahaczył także o temat Ukrainy. Jego zdaniem lipiec lub sierpień może być przełomowy w wojnie. Jak mówił – nie widzi jednak jej końca. Jego zdaniem Rosjanie będą chcieli ustabilizować sytuację na okupowanych już regionach.

Wielki kryzys. Będzie nowa waluta, której ludzie nie będą ufać

Światowe rynki już nie są w dobrej kondycji. Giełdy spadają, spółki tracą wartość. Jackowski twierdzi, że to nie koniec – dojdzie do jeszcze większego kryzysu na giełdach. Mówił także o tajemniczym „nowym środku płatniczym”, z którego ludzie nie będą chcieli korzystać.

„Nastąpi nagły giełdowy spadek wartości, będzie to czarny dzień, który powieli się z innymi dniami. Nie tylko giełdy będą topnieć, ale także waluty będą topnieć. Idzie czas kompletnego chaosu finansowego pewnej części świata. Prawdopodobnie Europy i Ameryki Północnej. […] Unia Europejska nagle podejmie decyzje o wprowadzeniu restrykcji, które dla wielu krajów okażą się bardzo trudne. Zachwieją nimi. Ludzie trwając w złudnej nadziei, że kryzys jest tylko tymczasowy, zachowają dotychczasową walutę. Chaos monetarny potrwa trzy-cztery miesiące, w jego efekcie kraje wprowadzą nowy, tymczasowy środek płatniczy. Ludzie nie będą chcieli uznać go jako pieniądza, będą zaprzeczać, że jest to obowiązująca waluta, środek płatniczy” – przepowiedział Krzysztof Jackowski.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę