ShareInfo.plKulinariaWrzucam ciasto do wody. Obłędne rogaliki drożdżowe Rączki, które zawsze wychodzą

Wrzucam ciasto do wody. Obłędne rogaliki drożdżowe Rączki, które zawsze wychodzą

Przepis Remigiusza Rączki na rogaliki topione
fot. shareinfo.pl / Facebook / Remigiusz Rączka / Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

REKLAMA

Listopad w polskiej gastronomii to czas rogali, jednak ich tegoroczne ceny w cukierniach mogą odstraszać. Z pomocą przychodzi Remigiusz Rączka – znany kucharz i autorytet kuchni regionalnej. Postanowił on odczarować mit, że idealny wypiek musi być drogi i pracochłonny. Jego autorski przepis na rogaliki z powidłami bazuje na widowiskowej, nieco zapomnianej technice topienia ciasta drożdżowego w zimnej wodzie. Kucharz krok po kroku udowadnia, że dobre masło i odrobina cierpliwości wystarczą, by w domowym zaciszu stworzyć puszyste wypieki godne najlepszej kawiarni.

Cukiernicze ceny rogali świętomarcińskich potrafią skutecznie zniechęcić do zakupu większych ilości. Rozwiązaniem okazuje się domowy wypiek, pozwalający na przygotowanie sporego zapasu słodkości dla całej rodziny bez nadwyrężania budżetu. Dzięki recepturze Remigiusza Rączki tradycyjny proces został maksymalnie ułatwiony. Mimo modyfikacji składników i techniki, uzyskany deser zachwyca formą oraz smakiem, stanowiąc znakomity, listopadowy zamiennik dla oryginalnego certyfikowanego produktu

REKLAMA

Tradycyjne rogaliki zatapiane to dowód na to, że dawne metody wypieku nie mają sobie równych. Specyficzny proces topienia ciasta sprawia, że po upieczeniu jest ono wyjątkowo puszyste, miękkie i wilgotne, uciekając od suchej tekstury standardowych drożdżówek. Solidna porcja masła nadaje im luksusowy, bogaty charakter, który jednak zachowuje niesamowitą lekkość. Smak drożdży staje się niewyczuwalny, dając pełne pole do popisu dla genialnego duetu: kwaskowatych powideł ze śliwek oraz słodkiego, zastygniętego lukru. Te proste, genialne rogale bezbłędnie łączą w sobie wszystko, co najlepsze w tradycji, i smakują dokładnie tak, jak te pamiętane z domu babci.

Na czym polega sekret ciasta „topionego”?

Zamiast czekać, aż ciasto urośnie pod ściereczką w cieple, zawija się je i wrzuca do chłodnej wody. Gdy z powodu zebranych gazów wypłynie na górę, wiemy, że nadszedł czas na pieczenie. Ten nietypowy zabieg gwarantuje, że wypieki będą niesamowicie lekkie, puszyste i przez wiele dni zachowają miękkość. Co ważne, ciasto w ogóle nie chłonie wody, ponieważ chroni je tłuszcz – na każde pół kilo mąki przypada tu kostka masła.

Przepis Remigiusza Rączki na rogaliki topione

Składniki:
Ciasto
» świeże drożdże – 50 g
» mleko – 125 ml
» żółtka – 2 szt.
» mąka pszenna – 500 g
» sól – szczypta
» drobny cukier – 2 łyżki
» masło – 250 g
» białko do posmarowania ciasta – 1 szt.

REKLAMA

Nadzienie
» powidła śliwkowe (lub marmolada) – 1 słoik

Lukier
» gorąca woda – ok. 3 łyżki
» cukier puder – ½ szklanki

Wykonanie:
W letnim mleku rozpuszczamy cukier oraz drożdże, energicznie mieszając rózgą, po czym odstawiamy na kilkanaście minut. Topimy masło i odstawiamy do przestudzenia. Wsypujemy mąkę do dzieży, dodajemy sól, żółtka oraz zaczyn. Wyrabiamy gładkie ciasto, w trakcie powoli dolewając masło. Zawijamy ciasto w ściereczkę, przewiązujemy u góry sznurkiem i kładziemy do garnka z bardzo zimną wodą – gdy wypłynie, jest gotowe do dalszej pracy. Dzielimy je na cztery kule, wałkujemy na placki i dzielimy nożem na trójkąty. Nakładamy powidła, zwijamy rogaliki i wyginamy ich rogi. Smarujemy białkiem i pieczemy w 180°C przez dwadzieścia minut.

REKLAMA

Z cukru pudru i ciepłej wody ucieramy lukier, dekorujemy nim ciepłe rogaliki i posypujemy bakaliami lub kokosem.

Udostępnij ↓
Justyna Wrzosek
Absolwentka Dietetyki, a od 6 lat redaktorka w serwisie ShareInfo.pl. Prywatnie miłośniczka zdrowej kuchni i aktywnego trybu życia. Uwielbiam odkrywać tajniki gotowania, interesuje się zwierzętami i ogrodnictwem. Na swojej działce uprawiam różne gatunki warzyw i owoców. Tworzenie ciekawych artykułów to moja pasja i z chęcią się tym zajmuję.
Zobacz także
REKLAMA
REKLAMA