Strona głównaWiadomościZadźgał Natalię i poszedł do spowiedzi. Morderstwo w Poznaniu

Zadźgał Natalię i poszedł do spowiedzi. Morderstwo w Poznaniu

Rusza proces mordercy z Poznania
Rusza proces Jarosława S., oskarżonego o zamordowanie swojej byłej partnerki | fot. Pexels

Przed poznańskim sądem ruszyła sprawa Jarosława S., oskarżonego o zamordowanie ze szczególnym okrucieństwem byłej partnerki i matki ich 2-letniego dziecka. Mężczyzna zadał kobiecie kilkadziesiąt ciosów nożem, z których część trafiła w szyję i w serce. Ofiara nie przeżyła. Po wszystkim S. ukrył ciało byłej partnerki przed wzrokiem 2-letniego syna, a potem zawiózł dziecko do swoich rodziców. Przed oddaniem się w ręce policji oskarżony poszedł do kościoła, gdzie przystąpił do sakramentu pokuty.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło 11 lipca ubiegłego roku. Tego dnia – choć Jarosława S. obowiązywał zakaz zbliżania się do byłej partnerki ze względu na podejrzenie przemocy domowej – Natalia K. i oskarżony udali się wspólnie z ich 2-letnim synem do logopedy, do którego umówiony był chłopak. Kobieta miała postanowić o spotkaniu z Jarosławem S., gdyż chciała zwrotu ok. 160 złotych za zakup pościeli dla ich syna.

W trakcie awantury Jarosław S. chwycił za nóż i zadał byłej partnerce kilkadziesiąt ciosów nożem

Po wizycie u specjalisty cała trójka udała się do mieszkania, w którym doszło do awantury. W pewnym momencie Jarosław S. chwycił za nóż i zadał byłej partnerce kilkadziesiąt ciosów, m.in. w szyję i serce. Obrażenia były zbyt rozległe, by ofiara miała szanse na przeżycie – kobieta zmarła na miejscu.

Po dokonaniu zbrodni S. ukrył ciało przed wzrokiem 2-letniego syna. Podczas przesłuchań wyjaśnił, że zwłoki przykrył ręcznikiem, aby „oszczędzić synowi traumy”.

REKLAMA

Następnie mężczyzna zabrał syna z mieszkania i zawiózł go do dziadków, a swoich rodziców. Tam – razem ze swoim ojcem – udał się do kościoła, aby przystąpić do spowiedzi. Po odbyciu sakramentu pokuty i wyjściu ze świątyni Jarosław S. pojechał na komisariat i oddał się w ręce policjantów.

Jarosław S. usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Podczas rozprawy sądowej w piątek, 19 czerwca, mężczyzna usiłował udowodnić, że zbrodnia nie była zaplanowana, tylko dokonana pod wpływem impulsu.

Źródło: poznan.eska.pl

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA