
Do trzech lat więzienia grozi dwóm mężczyznom w wieku 40 i 22 lat, którzy podczas wtorkowej sesji rady miasta zaatakowali prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka ciastem. Obaj otrzymali zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Podczas incydentu jeden ze sprawców krzyczał, że działanie to „wotum nieufności” Poznaniaków dla włodarza stolicy Wielkopolski.
Młodszy inspektor Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji przekazał w środę informację o postawieniu zarzutów naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego dwóm mężczyznom. Starszy podejrzany w wieku 40 lat będzie odpowiadał za działanie czynne, a młodszy – 22-latek – za pomocnictwo. Policjant przekazał, że 40-latek był już wcześniej notowany za napaść i naruszenie nietykalności policjanta.
Zarzuty dotyczą incydentu, do którego doszło podczas wtorkowej sesji poznańskiej rady miasta. W obecności mediów – w tym dziennikarzy TVN24 i TV Republika – dwóch mężczyzn przerwało obrady obrzucając prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka tortowym ciastem.
„To jest wotum nieufności Poznaniaków dla pana prezydenta Jaśkowiaka. Na to właśnie dzisiaj zasługuje” – krzyczał jeden ze sprawców ataku wyrobem cukierniczym. Drugi oskarżył włodarza miasta o próbę „sprzedaży Poznaniaków” deweloperom. „Pan chce mieszkania komunalne oddać prywatnemu deweloperowi, który kupił osiedle Maltańskie, nasze mieszkania komunalne” – wykrzyczał.
Jacek Jaśkowiak obrzucony ciastem. Awantura podczas sesji Rady Miasta Poznania. Sesja przerwana! pic.twitter.com/6rquuWYBy7
— Radio Poznań (@RadioPoznanSA) June 16, 2026
Jaśkowiak: nie boję się ataku ani takiego, ani ataku nożem, ani pistoletem
Jacek Jaśkowiak nie krył oburzenia incydentem. Sprawców nazwał „hołotą” i podkreślił, że „nie boi się żadnego ataku”.
„Oczywiście nie boję się ataku ani takiego, ani ataku nożem, ani pistoletem. Ale jeżeli nie zrobimy dziś czegoś, żeby taką hołotę wyprowadzić z urzędu i nie pozwolić im na taką agresję” – powiedział prezydent Poznania. Dodał, że było to „przekroczenie wszelkich granic”.
Sprawcy to anarchiści. „Używamy humoru zamiast przemocy”
Sprawcy „tortowego zamachu” na prezydenta Jaśkowiaka to członkowie poznańskiej Federacji Anarchistycznej. Po zdarzeniu organizacja wystosowała specjalne oświadczenie, w którym stwierdziła, że użycie ciasta przeciwko samorządowcowi nie jest aktem przemocy.
„Używamy humoru zamiast przemocy. Dzisiejsza akcja miała charakter obywatelskiego nieposłuszeństwa. Jej celem było zwrócenie uwagi na problemy, które od lat pozostają ignorowane przez władze miasta. (…) Wokół Jaśkowiaka i wspierającego go środowiska politycznego wyrósł układ personalno-biznesowy, który przedkłada interesy deweloperów, Kościoła i wielkiego biznesu nad potrzeby mieszkanek i mieszkańców Poznania” – wyjaśniają anarchiści z Poznania.
Źródło: polsatnews.pl
