Strona głównaWiadomościZełeński ma zadanie dla Polski. Ujawnił oczekiwania Kijowa

Zełeński ma zadanie dla Polski. Ujawnił oczekiwania Kijowa

Zełeński ma plan na Polskę
fot. President Of Ukraine from Україна
Public domain

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński ujawnił oczekiwania Kijowa wobec zachodnich sojuszników na czas bezpośrednio po zakończeniu wojny. Ukraińcy chcieliby, aby kontyngenty złożone z zagranicznych żołnierzy stacjonowały jak najbliżej strefy walk – najlepiej przy linii frontu. Po jednej brygadzie miałyby wystawić Francja i Wielka Brytania. Swoją rolę miałaby odegrać także Polska. Według Zełeńskiego Kijów nie oczekuje od Warszawy wysłania żołnierzy, ale przede wszystkim zapewnienia wsparcia logistycznego.

REKLAMA

W rozmowie z agencją AFP Wołodymy Zełeński ujawnił, że Kijów uważa, iż sojusznicze kontyngenty najbardziej pomogłyby Ukrainie, gdyby stacjonowało blisko obecnej linii walk, a najlepiej bezpośrednio przy linii frontu. „Myślę, że to logiczne” – stwierdził ukraiński przywódca, podkreślając, że z perspektywy Kijowa najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby, gdyby sojusznicy stali „ramię w ramię” z żołnierzami ukraińskimi na linii frontu.

Według prezydenta Ukrainy, gotowość wysłania sił w liczbie dwóch brygad (po jednej z każdego kraju) wyraziły już Wielka Brytania i Francja w podpisanych deklaracjach. Zełeński twierdzi, że chęć dołączenia sygnalizują także inne państwa.

Polscy żołnierze na Ukrainie? Kijów chciałby, żeby Warszawa zajęła się czymś innym

W wywiadzie prezydent Ukrainy poruszył także kwestię polskiego zaangażowania w powojenną misję na Ukrainie. Jak stwierdził – Warszawa nie potwierdziła zamiaru stacjonowania jej żołnierzy na Ukrainie, a „obecność we Lwowie” byłaby z perspektywy Kijowa niepotrzebna. Zełeński widzi rolę Polski raczej w zapewnieniu logistyki dla wojsk sojuszniczych i obrony powietrznej w przypadku złamania warunków pokoju.

REKLAMA

„Byłoby lepiej, gdyby Polska miała możliwość zapewnienia swojej logistyki dla samolotów i obrony powietrznej. Ostatecznie doszlibyśmy do kwestii, kiedy wojskowe cele powietrzne mogłyby być zestrzeliwane z terytorium jednego lub drugiego państwa sąsiedniego, jeśli coś by się wydarzyło. To nas bardziej interesuje” – wyjaśnił prezydent Ukrainy.

Ostateczne warunki pokoju i kwestia wysłania na Ukrainę wojsk stabilizacyjnych NATO są przedmiotem negocjacji. Polska do tej pory nie wyraziła chęci do wysłania swoich żołnierzy na Ukrainę, a rządzący – jak do tej pory z każdej opcji politycznej – zarzekają się, że polskie wojsko nie będzie stacjonowało za Bugiem.

Źródło: wp.pl

REKLAMA

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA