Strona głównaWiadomościRomanowski dorobił się majątku na Węgrzech. Wykazał dokładne zarobki

Romanowski dorobił się majątku na Węgrzech. Wykazał dokładne zarobki

Romanowski bez ENA
fot. marcinromanowski.com.pl

Oficjalne oświadczenie majątkowe posła Prawa i Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, opublikowane na stronie Kancelarii Sejmu, obnażyło realne zarobki polityka ściganego Europejskim Nakazem Aresztowania.

REKLAMA

Były wiceminister sprawiedliwości, który usłyszał aż 19 prokuratorskich zarzutów, w tym za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów w Funduszu Sprawiedliwości, po ucieczce z kraju zbił prawdziwy kapitał w Budapeszcie. Romanowski, korzystając z azylu politycznego od byłego rządu Viktora Orbana, inkasował bajońskie sumy w Węgiersko-Polskim Instytucie Wolności, gdzie dorobił się aż 17,5 miliona forintów dochodu, co w przeliczeniu daje ponad 200 tysięcy złotych.

Na zagranicznym koncie bankowym polityka pochodzącego ze wsi Skrwilno widnieje obecnie 8,7 miliona forintów, czyli nieco ponad 100 tysięcy złotych, obok skromnych 13,6 tysiąca złotych oszczędności krajowych i 16 tysięcy złotych dochodu z działalności poselskiej. Jednocześnie oskarżony poseł formalnie nie posiada żadnego domu, mieszkania, gospodarstwa ani udziałów w spółkach.

Astronomiczny dług i frontalny atak na rząd Donalda Tuska

Prawdziwy wstrząs wywołuje jednak rubryka zobowiązań finansowych, w której Romanowski musiał wykazać porażającą kwotę 114 710 489,40 złotych. Państwowe zabezpieczenie majątkowe, nałożone na konto posła przez prokuraturę, odpowiada pełnej wartości zdefraudowanych projektów realizowanych z Funduszu Sprawiedliwości.

REKLAMA

Ścigany polityk bezczelnie wykorzystał oficjalny dokument sejmowy do zamanifestowania swoich politycznych żali i opublikował na łamach oświadczenia agresywny komunikat. Romanowski wprost oskarżył organy ścigania oraz ministrów rządu Donalda Tuska o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, nazywając obecną koalicję rządzącą strukturą przestępczą.

W swoim wywodzie kategorycznie zaprzeczył, jakoby wspomniane 114 milionów złotych zostało fizycznie „znalezione” na jego rachunku, twierdząc, że w momencie zakładania blokady posiadał tam zaledwie 7 tysięcy złotych.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA