Twitter | ukrreporter.ua

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że rosyjski żołnierz, któremu żona pozwoliła na gwałcenie ukraińskich kobiet został schwytany. Roman Bykowski miał wpaść w ręce Ukraińców pod Izium, choć nie jest to póki co potwierdzona informacja.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy kilkanaście dni temu opublikowała nagranie rozmowy z udziałem rosyjskiej pary. Słychać na nim szokujące słowa żony żołnierza, która wydała mu zgodę na gwałcenie bezbronnych Ukrainek.

27-letnia Olga Bykowska mówiła wówczas: Gwałć tam ukraińskie baby. Nic mi nie mów. Dobra? (…) Pozwalam. Tylko zabezpieczaj się – słychać było na nagraniu. Żołnierz pytał: – Gwałcić i nic ci nie mówić? (…) Mogę tak?

Zgodnie z najnowszymi informacjami opublikowanymi na Telegramie, Rosjanin miał zostać schwytany przez ukraińskie służby. – Znany ekspert Ilia Ponomariew podał, że właśnie został złapany przez ukraińskie wojsko w pobliżu Izium. Jakieś nowe rady? – pisze na Facebooku red. naczelny „Krytyki Politycznej”, Sławomir Sierakowski.

– Żołnierz armii rosyjskiej z Krymu, który otrzymał telefon od swojej żony, mówiącej, że gwałcenie ukraińskich kobiet to nic złego, został schwytany przez ukraińskie siły zbrojne (…). Nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia tej informacji – dodaje Ukraińska Niezależna Agencja Informacyjna.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę