
We Francji potwierdzono pierwszy w historii przypadek zakażenia ludzkiego wirusem Shamonda (SHAV). Jak podaje Wirtualna Polska, zainfekowany pacjent cierpiący na ciężki niedobór odporności zmarł, jednak zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia oraz lokalnych służb sanitarnych ryzyko szerszej transmisji patogenu na całe społeczeństwo pozostaje obecnie niewielkie.
Francuskie władze sanitarno-epidemiologiczne wskazują, że do zakażenia doszło najprawdopodobniej po ugryzieniu przez muchówkę we wschodniej części kraju. Wiosną i latem obecność patogenu odnotowywano tam u zwierząt hodowlanych.
Światowa Organizacja Zdrowia po analizie sytuacji przekazała agencji Reuters, że na podstawie aktualnej wiedzy jest to przypadek odosobniony i mało prawdopodobne jest, aby doprowadził do szerszego rozprzestrzenienia się wirusa.
Kondolencje bliskim zmarłego złożył w mediach społecznościowych szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus:
„Pacjent był osobą z obniżoną odpornością, co czyniło go bardziej podatnym na zakażenie i ciężką chorobę, i niestety zmarł. Składam najszczersze kondolencje jego bliskim. Wirus Shamonda przede wszystkim dotyka zwierząt takich jak bydło, owce, kozy i konie. Uważa się, że wirus rozprzestrzenia się między zwierzętami poprzez ugryzienia muchówki, czyli małego owada podobnego do muchy. Potrzebne są dalsze badania, aby w pełni zrozumieć mechanizmy transmisji”.
Przedstawiciele WHO zapewnili przy tym, że pozostają w stałym kontakcie z francuskimi resortami zdrowia i rolnictwa.
Charakterystyka i historia patogenu
Shamonda należy do grupy ortobunawirusów i jest patogenem atakującym głównie inwentarz żywy. Przenoszą go przede wszystkim owady, a do zakażeń dochodzi w wyniku ich ukąszeń.
Wirus po raz pierwszy wyizolowano w Nigerii w połowie lat 60. XX wieku. W kolejnych dekadach sporadycznie odnotowywano jego obecność u zwierząt w Afryce i Azji, natomiast w 2026 roku przypadki krążenia patogenu w środowisku zwierzęcym wykryto również w kilku państwach europejskich.
