
Od 1 września 2026 roku osoby przechodzące na wcześniejszą emeryturą nie będą mogli dorabiać tak dużo, jak dotychczas, zanim ich dodatkowy przychód wpłynie na wysokość świadczenia. Nowe progi są niższe niż obowiązujące do końca sierpnia. To wynik spadku w II kwartale 2026 roku przeciętnego wynagrodzenia, z którym limity są ściśle powiązane.
Od września bez zmniejszenia emerytury będzie można zarabiać dodatkowo do 6 463,20 złotych brutto miesięcznie. Przychód pomiędzy kwotą 6 463,20 złotych a 12 003,10 złotych brutto będzie skutkował zmniejszeniem świadczenia. Po przekroczeniu 12 003,10 złotych brutto dodatkowego przychodu emerytura zostanie zawieszona!
Do 31 sierpnia dolny limit wynosi 6 694,10 złotych, a górny 12 431,80 złotych brutto. Oznacza to obniżenie pierwszego progu o około 250 złotych, a drugiego o ponad 400 złotych brutto. Limity zmniejszą się za sprawą spadku przeciętnego wynagrodzenia w II kwartale 2026 roku, które wyniosło 9 233,13 zł brutto – o około 330 zł mniej niż w pierwszym kwartale.
Co w przypadku przekroczenia limitu dorabiania? ZUS nie od razu zawiesi emeryturę – na początku pomniejszy świadczenie o wyliczoną kwotę
W przypadku przekroczenia niższego progu Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) pomniejsza świadczenie o kwotę, którą dodatkowy przychód przekroczył 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, jednak nie więcej niż o określoną maksymalną kwotę. Dla emerytur i rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy maksymalne zmniejszenie wyniesie 989,41 złotych. Dla rent z tytułu częściowej niezdolności będzie to 742,10 złotych, a dla renty rodzinnej przysługującej jednej osobie – 841,05 złotych.
Ograniczenia nie dotyczą emerytów, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny, czyli 60 lat w dla kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn. Limitów nie stosuje się również m.in. wobec inwalidów wojennych i wojskowych oraz części osób pobierających renty rodzinne.
