Dramat w lubuskim. Kobieta straciła dłonie po wybuchu paczki

Nastolatkowie niszczyli zaparkowane na ulicy samochody. Gniezno
fot. Pixabay

Pojawiły się pierwsze wyniki śledztwa dotyczącego wybuchu przesyłki, do którego doszło w Siecieborzycach w województwie lubuskim. Okazało się, że w środku znajdowała się silnie wybuchowa substancja.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy poranek. Wówczas lubuska policja dostała zgłoszenie o wybuchu w prywatnym domu. Jak się później okazało, właścicielka posesji znalazła paczkę przed drzwiami, a do eksplozji doszło w chwili jej otwierania.

Zarówno kobieta, jak i jej 3-letni syn i 7-letnia córka zostali ranni. Stan 31-latki i dziewczynki jest określany jako bardzo ciężki. Matka przeszła już operację, a w wyniku wybuchu ma problemy ze wzrokiem i straciła obie dłonie.

REKLAMA

Onet ustalił, że siła eksplozji był tak duża, że w kuchni domu pękły szyby w oknach. – Teraz już jesteśmy pewni, że będzie to szło w kierunku usiłowania zabójstwa. Nie można tutaj mówić o „straszaku”. Ta substancja była silnie wybuchowa – mówi anonimowo jeden ze śledczych.

Na ten moment nie wiadomo, kto mógł pozostawić paczkę pod drzwiami. Gdy tylko stan 31-latki będzie na to pozwalał, śledczy mają zamiar ją przesłuchać. Obecnie nie ma możliwości, aby przeprowadzić z nią jakiekolwiek czynności.

Udostępnij: