
W maju 2026 roku wskaźnik inflacji w Polsce ukształtował się na poziomie 3,1 procent rok do roku, co stanowi wynik wyraźnie niższy od wcześniejszych szacunków ekonomistów, którzy prognozowali odczyt rzędu 3,7 procent.
REKLAMA
Głównym czynnikiem hamującym tempo wzrostu cen były obniżki w segmencie produktów spożywczych, które w ujęciu miesięcznym potaniały o 1 procent, natomiast w skali roku kategoria żywności i napojów bezalkoholowych wzrosła zaledwie o 0,5 procent.
Zgodnie z oficjalnymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego, znaczące spadki odnotowano w odniesieniu do cen ziemniaków, które potaniały o 25 procent rok do roku, masła o 21,9 procent, olejów roślinnych o 9,9 procent oraz mleka o 3,4 procent. Sytuacja ta jest bezpośrednią konsekwencją nadwyżek produkcyjnych oraz wysokiej podaży surowców na rynkach międzynarodowych, jednak stabilizacja ta może mieć charakter krótkotrwały.
Termin ewentualnych podwyżek
Władze Grupy Azoty wskazują, że fundamenty taniej produkcji rolnej mogą ulec zachwianiu w drugiej połowie roku, a w szczególności w trzecim kwartale 2026 roku. Okres ten zbiega się z przygotowaniami rolników do nowego sezonu nawożenia, co tworzy przestrzeń do działań o charakterze spekulacyjnym. Zagrożenie wzrostem cen nie wynika z kondycji krajowych zakładów, które posiadają w pełni zabezpieczone dostawy gazu ziemnego i pracują z pełną wydajnością, lecz z czynników zewnętrznych.
REKLAMA
Scenariusz ten opiera się na realnych doświadczeniach rynkowych z początku marca 2026 roku, kiedy to eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie doprowadziła do gwałtownego skoku cen gazu na giełdach – o 35–50 procent pierwszego dnia i o kolejne 30 procent dnia następnego. W reakcji na ten szok zewnętrzny Grupa Azoty wstrzymała czasowo przyjmowanie nowych zamówień na nawozy azotowe, aby zapobiec przenoszeniu paniki na rynek krajowy, podczas gdy część podmiotów handlowych podniosła wówczas ceny o 50–100 procent powyżej stawek rynkowych w ciągu zaledwie 48 godzin.
